Jestes tutaj: Home » Wpis dodany przezPaulina Rezmer

Takie tam Walk the Moon

Walk the Moon... podobno najbardziej rozpoznawalnym kawałkiem formacji jest "Anna Sun". Co z tego? Ano nic. Ile można słuchać o imprezach, koktajlach i miłości? Indie-rock stoi w miejscu. Wciąż te same frazy, wciąż te same klawiszowe i perkusyjne sekwencje okraszone mało męskim wokalem docierają może do rzeszy nastolatek i zapadają w pamięć na kilka sekund, ale po chwili ustępują miejsca ...

Czytaj dalej

I Newton, i Faulkner

O Newtonie Faulknerze piszą, że jest przebojowy, odkrywczy, że jest świetnym kompozytorem, ale to wszystko nieprawda. Nie znaczy to jednak, że nie warto sięgnąć po album "Write it on Your Skin". W 2007 roku zadebiutował albumem "Hand Built By Robots". Nowy krążek to dziesięć prostych kawałków. Dziesięć prostych przepisów na szczęście, radość, dziesięć obietnic, że będzie dobrze. Bo dlacz ...

Czytaj dalej

Piękne rzeczy Mario Frangoulisa

Spojrzałam na okładkę płyty Mario Frangoulisa "Beautiful Things" i pomyślałam, że oto mam przed sobą przeprawę przez piekło stworzone przez naśladowcę Enrique Iglesiasa. Mario taki wymuskany, tytuł taki naiwny... Przeczesałam tracklistę w poszukiwaniu czegoś, czego nazwa nie będzie przywodziła na myśl brazylijskiego serialu. Jest. "La fine di un addio". Też rzewny tytuł, ale przynajmniej ...

Czytaj dalej

Łabędzi śpiew Prometeusza

Mało jest ścieżek dźwiękowych, których można słuchać po pierwsze w oderwaniu od filmu, po drugie bez końca. Nie zalicza się do nich OST z filmu "Prometheus". Mistrzami w fachu związanym z ubieraniem filmu w muzykę są dla mnie Hans Zimmer i Michał Lorenz. Choć nie twierdzę, że nie ma ich więcej. Obojętnie po co sięgniesz, zawsze dobre. O Marcu Streitenfeldzie powiedzieć tego nie mogę. Nib ...

Czytaj dalej

J. Lady Lopez

Co łączy Jennifer Lopez i Marylę Rodowicz? To, że jak się za coś wezmą muzycznie, wyjdzie hit. Oczywiście każda zrobi to na swój sposób. J.Lo o swoim profesjonalizmie przypomina najnowszym albumem. "Dance Again... The Hits", jak głosi tytuł, jest kompilacją nieśmiertelnych kawałków, głównie tanecznych. Dance Again zbiera w jedno dyskotekowe przeboje sprzed ponad dekady i te najnowsze, z ...

Czytaj dalej

Labrinth in da house

Bas i bit zapożyczone od N.W.A, skład instrumentalny ściągnięty z pokładu Titanica, romantyczność na poziomie Rihanny. To ci dopiero Labrinth. Jak się z niego wyplątać? Trochę mnie zabolało, kiedy na płycie z półki otagowanej mianem electro-pop usłyszałam przepuszczone przez elektroniczny magiel N.W.A. Jeśli ktoś posiłkuje się bitami Ice Cube'a, Easy-G i nieśmertelnego Dr. Dre, niechaj s ...

Czytaj dalej

Mrs. Sade

Ciężko znaleźć słowa służące opisaniu pracy Sade i jej zespołu. Być może dlatego, że "Bring Me Home Live 2011" zostało już okrzyknięte najważniejszym koncertowym DVD roku. Być może dlatego, że spośród wszystkich zagranicznych artystów formacja Sade sprzedaje się w Polsce najlepiej. A może dlatego, że twórczość brytyjskiej artystki nie potrzebuje komentarza. "Bring Me Home" to kompilacja ...

Czytaj dalej

Potomkowie punk rocka w dobrych sklepach muzycznych

"Dni mijają" ("Days go by"), a The Offspring nadal trzyma przyzwoitą formę. Dziś (26.06), po czteroletniej przerwie, premiera dziesiątego krążka kalifornijskiej formacji-legendy.  Kiedy w Polsce upadał komunizm, na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych rodził się punk rock jakiego Ziemia jeszcze nie słyszała. Wtedy nikt nie podejrzewał, że to brzmienie przetrwa dekady. Właściwie w niez ...

Czytaj dalej

Marley. One Love

„To był piesek rasy japońskiej, nazywał się Lulu. Miał prawo spać w łożu cesarskim” – tak brzmi pierwsze zdanie „Cesarza” autorstwa Ryszarda Kapuścińskiego. Dlaczego od niego zaczynam recenzję filmu „Marley – One Love”? Bo jest ono dowodem na to, że nic nie dzieje się bez przyczyny, a wszystko, co robi Człowiek pozostawia Ślady. „Cesarz” to historia Hajle Selasjego. Rastafari, bo tak o n ...

Czytaj dalej

Una Paloma Faith – „Fall to Grace”

Jeśli ktoś zwątpił w istnienie dobrego popu, niechaj sięgnie po album Palomy Faith i odzyska wiarę. "Fall to Grace" to nic innego jak pop w doskonałym znaczeniu tego słowa. "Fall to Grace" jest krążkiem estetycznym, dopracowanym w szczegółach i pozbawionym niepotrzebnych dodatków. Został wymyślony tak, że z pewnością poradzi sobie na rynku muzycznym. Odpowiadają za to profesjonaliści, pr ...

Czytaj dalej

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony