Jestes tutaj: Home » SPORT » LM: Awans FC Barcelony i Borussii Dortmund do ćwierćfinału

LM: Awans FC Barcelony i Borussii Dortmund do ćwierćfinału

W środowych, rewanżowych spotkaniach 1/8 finału Ligi Mistrzów zespoły gospodarzy zdecydowanie wygrały swoje spotkania i awansowały do ćwierćfinału tych rozgrywek.

W Dortmundzie, zawodnicy Thomasa Tuchela mierzyli się z Benficą Lizbona, z którą w pierwszym meczu, dość niespodziewanie przegrali 0:1. W rewanżu zawodnicy z Dortmundu chcieli za wszelką cenę wykorzystać swoje wszystkie atuty i awansować do 1/8 finału Ligi Mistrzów, natomiast Benfica Lizbona chciała sprawić niespodziankę i wyeliminować zdecydowanego faworyta tego dwumeczu. Jako faworyt do awansu był wskazywany zespół Borussii Dortmund, każdy inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy byłby wielką niespodzianką, ale goście liczyli na sprawienie niespodzianki i wyeliminowanie zdecydowanych faworytów.

Borussia Dortmund od samego początku spotkania ruszyła do zmasowanych ataków na bramkę gości, natomiast można było zauważyć, że zawodnicy Benfici skupiają się na grze defensywnej, będą chcieli utrzymać korzystny wynik z pierwszego spotkania i będą czekać na okazje do szybkich kontrataków. Już na samym początku Borussia miała rzut rożny, po którym Pulisic podawał do Aubameyanga, który z najbliższej odległości nie miał problemów ze zdobyciem pierwszej bramki dla swojego zespołu. Po zdobytej przez Gospodarzy bramce i wyrównaniu stanu rywalizacji, tempo spotkania wyraźnie spadło, w grze Borussii brakowało głównie dokładności i kreowania szybkich akcji. Kłopoty w budowaniu akcji, co próbowali wykorzystać zawodnicy, Benfici jednak nie zdołali oni przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, do końca pierwszej połowy wynik się już nie zmienił.

Drugą połową szybkich i zdecydowanych ataków na bramkę Borussii rozpoczęli zawodnicy Benficy Lizbona. W 59 minucie bramkę na 2:0 zdobył Pulisic a, dwie minuty później po genialnej asyście Łukasza Piszczka drugą bramkę w tym meczu zdobył Aubameyang. Po szybkich dwóch bramkach zawodnicy Benfici stracili wiarę w korzystny wynik, mecz toczył się głównie w środkowej strefie boiska, w 85 minucie swoją trzecią bramkę zdobył Aubameyang. Mecz zakończył się wynikiem 4:o, dzięki czemu zawodnicy Borussii Dortmund w dwumeczu zdecydowanie pokonali Benficę Lizbona i awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

W Barcelonie na legendarnym Camp Nou zawodnicy Luisa Enrique mierzyli się zespołem PSG. Barcelona w Paryżu polegał aż 0:4, w efekcie czego w rewanżu była w bardzo trudnej sytuacji, jeszcze żaden w historii zespół nie odrobił czterech bramek straty z pierwszego meczu w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, ale Barcelona już kilkukrotnie w tych rozgrywkach dokonywała remontant. Warto także dodać, że drużyna prowadzona przez Luisa Enrique na Camp Nou nie przegrała już od wielu spotkań, a tym sezonie w fazie grupowej pokonywała zespoły różnicą kilku goli, więc Barcelona chciała dokonać niemożliwego. Przed spotkaniem było wiadome, że Barcelona zagra na pełnym ryzyku, grając ustawieniem 3-4-3. Zawodnicy PSG przed spotkaniem byli w znakomitej sytuacji, wiedzieli, że Barcelona będzie grać wysokim pressingiem i będą chcieli skupiać się na grze obronnej, szukając swoich okazji przy szybkich kontratakach. Na Camp Nou przewidywano, że na trybunach zasiądzie komplet publiczności, która będzie wspierać Barcelonę w odrabianiu strat. Zdecydowana większość ekspertów, bukmacherów, a nawet UEFA dawali tylko minimalne szanse Barcelonie na awans.

Barcelona od samego początku ruszyła do zdecydowanych ataków, a PSG skupiało się tylko na bronieniu korzystnego wyniku z pierwszego spotkania. Taktyka Barcelony przyniosła efekt już w 3 minucie, kiedy po zamieszaniu w polu karnym PSG bramkę na 1:0 zdobył Luis Suárez, w tej sytuacji o tym, czy piłka przekroczyła linię bramkę, pomogła technologia Goal-line. W 40 minucie po niesamowitej walce Andrés Iniesta próbował strzelać na bramkę, ale jego strzał obronił bramkarz PSG a, piłkę do swojej bramki skierował Layvin Kurzawa (bramka samobójcza). Po części winę za utratę bramki ponoszą zawodnicy formacji obronnej, którzy nie potrafili wykazać się zdecydowaniem w defensywie. Po pierwszej połowie Barcelona prowadziła 2:0 i była zespołem zdecydowanie lepszym od PSG, goście byli skupieni właściwie tylko na grze defensywnej, nie zagrażając bramce Barcelony.

W drugiej połowie Barcelona tak samo, jak w pierwszej przeprowadzała szybkie i dynamiczne ataki co chwila zagrażając bramce PSG. W 50 minucie zdaniem sędziego Neymar był faulowany w polu karnym PSG, za co podyktował rzut karny, a z jedenastu metrów nie pomylił się niezawodny Lionel Messi, dla którego była to już 11 bramka w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. W 62 minucie po kontrataku bramkę na 3:1 o mocnym strzale pod poprzeczkę zdobył Edison Cavani. Po tej bramce wydawało się, że Barcelona nie ma już żadnych szans na awans do ćwierćfinału, na ten moment potrzebował trzech bramek do wyeliminowania PSG. Po utraconej bramce, Barcelona zwątpiła i już tak zdecydowania nie atakowała, w tej sytuacji Luis Enrique dokonał zmian, które miały ożywić jego zawodników. Od 80 minuty zawodnicy Barcelony już praktycznie cały czas byli na połowie PSG, Paryżanie tylko okazjonalnie mieli w posiadaniu piłkę, głównie, wtedy kiedy bramkarz wznawiał grę. W 88 minucie Neymar kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego w samo okienko, ta bramka dała jeszcze nadzieję Barcelonie, a kiedy w 90 minucie sędzie za faul na Luisie Suárezie podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Neymar, Barcelona była o krok od dokonania historycznego osiągnięcia, brakowało tylko jednej bramki. Po tej bramce wszyscy zawodnicy Barcelony ruszyli w pole karne, a w ostatnich sekundach meczu Neymar podawał w pole karne do Sergiego Roberto, który zdobył decydującą bramkę na wagę awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Mecz ten był historycznym bowiem Barcelona, została pierwszą drużyną w historii Ligi Mistrzów, której udało się odrobić cztery bramki straty z pierwszego meczu.

Pozostałe dwa, rewanżowe spotkania 1/8 Ligi Mistrzów zostaną rozegrane 14 i 15 marca.

Borussia Dortmund – Benfica Lizbona 4:0 (1:0)
Bramki: Aubameyang 4′, 61′, 85′, Pulisic 59′
Wynik dwumeczu: 4:1
Awans: Borussia Dortmund

FC Barcelona – PSG 6:1 (2:0)
Bramki: luis suárez 3′, Layvin Kurzawa 40′ -samobójcza, Lionel Messi 50′-karny, Neymar 88, 90′-karny, Sergi Roberto 90′ Edinson Cavani 62′
Wynik dwumeczu: 6:5
Awans: FC Barcelona

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony