Jestes tutaj: Home » SPORT » LM: Real Madryt i Bayern Monachium jako pierwsi meldują się 1/4 finału

LM: Real Madryt i Bayern Monachium jako pierwsi meldują się 1/4 finału

We wtorkowych rewanżowych, spotkaniach 1/8 finału Ligi Mistrzów nie doszło do wielkich niespodzianek i drużyny, które były faworytami w tych spotkaniach, awansowały do ćwierćfinału tych rozgrywek.

W Napoli, zawodnicy Maurizio Sarriego mierzyli się z Realem Madryt, który w pierwszym meczu u siebie wygrał 3:1. W rewanżu zawodnicy Napoli chcieli pokazać się z jak najlepszej strony i odrobić straty z pierwszego meczu. Przed spotkaniem na faworyta tego meczu był wskazany, zespól Realu Madryt, który jest ostatnio w średniej formie co, chcieli wykorzystać zawodnicy Napoli.

Na ten mecz kibice Napoli, którzy chcieli dopingować swoją drożynę z trybun przyszli już kilka godzin wcześniej co z wielkim podziwem zaznaczały zagraniczne media.

Zespół Napoli od początku spotkania ruszył do ataku, wszyscy zawodnicy byli w pełni zmotywowani i zaangażowani w grę zespołu, a Real Madryt miał duże kłopoty z konstruowaniem swoich akcji, zawodnicy nie mogli przedrzeć się przez dobrze ustawiającą się linię defensywną gospodarzy. Natomiast zawodnicy drużyny gospodarzy co chwila przeprowadzali groźne sytuacje, w 24 minucie jedną z nich na bramkę zamienił Mertens, po tej bramce obraz gry nie uległ zmianie. Napoli nadal było stroną dominującą w tym spotkaniu, a Real Madryt nie potrafił stwarzać groźnych sytuacji. Do przerwy gospodarze prowadzili jedną bramką.

W drugiej połowie obraz gry wyrównał się, a zawodnicy Realu Madryt zaczęli grać lepiej i walecznie, co przyniosło efekt w 51 i 57 minucie, kiedy po dwóch rzutach rożnych dwie bramki zdobył środkowy obrońca Realu Madryt – Sergio Ramos natomiast, dwie asysty zaliczył Toni Kroos, dzięki czemu goście mogli wyjść na prowadzenie. Dwie stracone bramki przez zespół Napoli zabrał im zapał do gry. Po tych bramkach to już zawodnicy Realu Madryt przeważali w tym spotkaniu, którzy co chwila zagrażali bramce gospodarzy co przyniosło efekt w 90 minucie, kiedy bramkę zdobył Morata. Do końca meczu wynik się nie zmienił i tak samo, jak w pierwszym spotkaniu Real wygrał z Napoli 3:1, dzięki czemu obrońcy tytuły zagrają w ćwierćfinale tych rozgrywek, a zawodnicy Napoli na awans do 1/8 będą musieli jeszcze poczekać przynajmniej rok.

W Londynie zespół prowadzony przez Arsène Wengera mierzył się z Bayernem Monachium, który w Monachium wygrał aż 5:1. W Londynie Arsenal chciał zaprezentować się przed własną publicznością z jak najlepszej strony i powalczyć o korzystny wynik, jednak według wielu ekspertów i kibiców Arsenal nie miał minimalnej szansy na pokonanie Bayernu. Przed spotkaniem Arsenal liczył, że Bayern nie będzie grał swojego najlepszego spotkania i wtedy będą mieli okazję na korzystny wynik.

Od początku spotkania obydwie drużyny grały spokojnie zbytnio nie spiesząc do szybkich ataków. Arsenal był także nieco cofnięty, aby nie pozwolić na zdobycie bramki przez Bayern, licząc tylko na szybkie kontrataki, co było dość dziwną strategią na to spotkanie. Bayern miał duże kłopoty z przedarciem się przez dobrze ustawioną defensywę gospodarzy. W 20 minucie Arsenal po bramce Walcotta, który oddał silny strzał w kierunku bramki a, bramkarz Bayernu nie miał szans na jego obronę, wyszedł na prowadzenie. Po tej bramce Arsenal ruszył do ataku, ale nie przyniosło to bramek, do przerwy jednobramkowe prowadzenie gospodarzy nie uległo zmianie.

W drugiej połowie gra obydwu zespołów nie uległa zmianie, dopiero w 55 minucie Robert Lewandowski został sfaulowany przez Laurenta Kościelnego w polu karnym za co, Francuz otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę, co było bardzo kontrowersyjną decyzją. Wydaje się także, że w momencie podania do Lewandowskiego, jeden z zawodników Bayernu był na pozycji spalonej, a rzut karny i czerwona kartka były złe, ale sędzie nie zmienił swojej decyzji i Polak pokonał bramkarza gospodarzy. Po tej bramce obraz gry obydwu zespołów uległ zdecydowanej zmianie, Arsenal zaczął, grać chaotycznie i bez pomysłu na kreowanie gry, w jego akcjach było dużo chaosu, także formacja defensywne nie grała zbyt dobrze, co wykorzystali goście, strzelając następne cztery bramki. Mecz zakończył się wynikiem 1:5, czyli takim samym jak w pierwszym spotkaniu. Arsenal w dwumeczu przegrał aż 2:10, i zakończył tegoroczną przygodę z Ligą Mistrzów na 1/8 finału tak samo, jak to było w poprzednich edycjach.

W najbliższą środę zostaną rozegrane następne dwa, rewanżowe spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów. Barcelona na Camp Nou zagra z PSG (w pierwszym meczu przegrała aż 0:4), w drugim meczu Borussia Dortmund będzie się mierzyć z Benficą Lizbona (w pierwszym spotkaniu przegrała na wyjeździe 0:1), oba mecze odbędą się o 20:45.

Napoli – Real Madryt 1:3 (1:0)
Bramki: Mertens 24 – Ramos 51, 57, Morata 90
Wynik dwumeczu: 2:6
Awans: Real Madryt

Arsenal Londyn – Bayern Monachium 1:5 (1:0).
Bramki: Walcott 20 – Lewandowski 55-karny, Robben 68, Costa 78, Vidal 80, 85.
Wynik dwumeczu: 2:10
Awans: Bayern Monachium

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony