Jestes tutaj: Home » FILM » Gorszycielka czy reformatorka?

Gorszycielka czy reformatorka?

„Sztuka kochania. Portret Michaliny Wisłockiej” to jedna z ciekawszych propozycji jaka wejdzie do kin w tym roku.

Opowieść o młodej lekarce, która walczy z obłudą ówczesnego systemu i niczego tak nie pragnie jak uświadamiać Polaków w ich seksualności, jest pokazana w niezwykle ciekawy sposób. W ostateczności ta walka trwa przez całe jej życie, czego jesteśmy świadkami oglądając ten film przeskakując przez kolejne dekady polskiej rzeczywistości. I tu plus dla kostiumologów, choreografów i scenarzystów, którzy wiodą nas po latach 40, 50 i 60 i 70. Wisłocką gra tu Magdalena Boczarska, która znakomicie odnalazła się w tej roli, jakby była do niej stworzona. W tej produkcji możemy też zobaczyć takich aktorów jak Arkadiusz Jakubik, Borys Szyc, Piotr Adamczyk czy Eryk Lubos, który ku zdziwieniu, w filmie wciela się w romantycznego kochanka, wielką miłość Wisłockiej.

Za kamerą stanęła Maria Sadowska, a za scenariusz odpowiedzialny jest Krzysztof Rak, scenarzysta filmu „Bogowie”. Sztuka kochania choć w formie książki została wydana w latach 70, nie traci na aktualności i wciąż może szokować, a życie Michaliny Wisłockiej inspirować kolejne pokolenia Polaków do większej swobody seksualnej bez powodu do wstydu.

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony