Jestes tutaj: Home » slider » Nowi piłkarze w poznańskim Lechu

Nowi piłkarze w poznańskim Lechu

(fot. www.lechpoznan.pl)Zgodnie z zapowiedziami zarządu oraz sztabu szkoleniowego w szatni Lecha w sezonie 2016/2017 zobaczymy kilka nowych twarzy. Lech zakontraktował już 4 nowych graczy i jak słychać na Bułgarskiej to na pewno jeszcze nie koniec ofensywy transferowej. Jednak by do niej doszło Lech potrzebuje pieniędzy ze sprzedaży takich piłkarzy jak choćby Karol Linetty, Tamas Kadar czy być może Dawid Kownacki.

Pierwszym nabytkiem niebiesko-białych został bramkarz Matus Putnocky. Słowak po zakończeniu kariery przez Krzysztofa Kotorowskiego ma zaostrzyć rywalizację w poznańskiej bramce, której przez większość ubiegłego sezonu strzegł Jasmin Burić. 31 letni bramkarz w poprzednim sezonie występował w Ruchu Chorzów w którym rozegrał 34 spotkania wpuszczając 54 gole. Nie jest to może statystyka rzucająca na kolana, ale warte podkreślenia jest, że aż w 10 meczach nowy nabytek Kolejorza zachował czyste konto. Putnocky związał się z Lechem trzyletnim kontraktem, a do Poznania przeszedł bez sumy odstępnego, gdyż jego kontrakt z Ruchem wygasa 30 czerwca.

Drugim letnim wzmocnieniem został Duńczyk Lasse Nielsen. Jest to niezwykle twardo i zdecydowanie grający stoper dla którego gra w Lechu będzie pierwszym zetknięciem z ligą inną niż duńska. Do Poznania trafił z Odense BK w którym przez dwa sezony zaliczył 53 występy i zdobył jednego gola. Wcześniej rudowłosy defensor grał w Vestsjaelland, Naestved BK i NBK Youth. W przeszłości w barwach Aalborg Lasse Nielsen świętował zdobycie mistrzostwa i Pucharu Danii. Będzie to drugi Duńczyk w kadrze Kolejorza, a jego zbieżność nazwisk z Nicki Bille jest oczywiście przypadkowa. Nowy obrońca będzie występował w trykocie z numerem 3 i podobnie jak Putnocky związał się z Lechem 3 letnim kontraktem. „Bardzo dobrze gra głową, odważnie atakując piłkę w każdym kontakcie. Jego zaangażowanie i koncentracja w działaniach defensywnych stoi na bardzo wysokim poziomie. Potrafi asekurować partnerów z linii pomocy, a także z linii obrony” – zachwala nowego piłkarza prezes Lecha Karol Klimczak.

W poprzednim sezonie kibice obserwatorzy i dziennikarze w dużej mierze narzekali na siłę ofensywną poznańskiego klubu, stąd właśnie w tej formacji oczekiwane są największe zmiany. I początek czerwca przyniósł bombę transferową i głośne nazwisko. Do Lecha przeszedł bowiem dziewięciokrotny reprezentant Polski Radosław Majewski. Grający w środku pola Majewski ma zastąpić Karola Linettego, który zapewne po Euro 2016 odejdzie do markowego, europejskiego klubu oraz toczyć rywalizację z Maciejem Gajosem oraz Darko Jevticem. Były rozgrywający reprezentacji Polski ostatni rok spędził w greckim PAE Veria, w którym zdobył dwie bramki i zanotował cztery asysty. Wcześniej przez 6 lat występował na zapleczu angielskiej Premiership. Podczas prezentacji nowy nabytek stwierdził, że Lech Poznań to duży klub, który po gorszym sezonie chce się odbudować a on sam chce uczestniczyć w tym projekcie. 29 latek wie, że może jeszcze grać na wysokim poziomie i wierzy, że tak właśnie będzie w klubie przy Bułgarskiej. Podobnie jak przy transferach Putnockiego i  Nielsena przejście Majewskiego odbyło się bezgotówkowo, a kontrakt został podpisany na trzy lata.

Jak na razie czwartym i ostatnim wzmocnieniem kadry Lecha został Maciej Makuszewski. Nowym piłkarzem zachwycony jest prezes Klimczak. „To dynamiczny, przebojowy skrzydłowy z dobrymi statystykami w Lechii. Świetny w grze kombinacyjnej. Liczymy na to, że u nas zaliczy kilka asyst, ale również dorzuci do tego kilka goli.” Makuszewski ma 26 lat i rozegrane 111 meczów w polskiej ekstraklasie w której zdobył 17 bramek. Występował w Tereku Groznym i portugalskiej Vitorii Setubal. Co istotne Makuszewski jest piłkarzem bardzo uniwersalnym i może występować zarówno na prawej jak i lewej stronie pomocy. Według nieoficjalnych informacji poznański klub za roczne wypożyczenie Makuszewskiego zapłacił 500 tysięcy złotych.

Po rocznym wypożyczeniu do Poznania wracają również Dariusz Formella i Jan Bednarek.

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony