Jestes tutaj: Home » slider » Poznaliśmy półfinalistów piłkarskiej Ligi Mistrzów

Poznaliśmy półfinalistów piłkarskiej Ligi Mistrzów

(fot. twitter.com)Klątwa triumfatora poprzedniej edycji Champions League, który nie potrafi obronić tytułu znów zadziałała. Kolejną jej ofiarą została FC Barcelona. Katem Katalończyków okazało się Atletico Madryt, które niespodziewanie, ale całkiem zasłużenie awansowało do najlepszej czwórki Ligi Mistrzów. Stawkę w tym prestiżowym gronie uzupełnia Manchester City, Bayern Monachium oraz Real Madryt. Finał 28 maja na San Siro w Mediolanie.

Barca dziewiąty raz z rzędu zameldowała się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, będąc pierwszą drużyną w historii tych rozgrywek, która dokonała tej sztuki. Marna to jednak pociecha dla podopiecznych Luisa Enrique, którzy przegrali wczoraj 3 mecz z rzędu, tracąc przy tym szansę na historyczną obronę tytułu najlepszej klubowej drużyny w Europie (odkąd wprowadzono Champions League nie dokonał tego nikt) Pogromcą mistrzów Hiszpanii okazało się Atletico Madryt, które grając ambitnie, momentami heroicznie, a przy tym niezwykle zdyscyplinowanie wygrało 2:0. Wreszcie zwycięstwo nad Luisem Enrique odniósł szkoleniowiec Los Colchoneros Diego Siemeone, który w dotychczasowych konfrontacjach z opiekunem Barcy przegrał wszystkie 7 spotkań. Jak się okazało w tym najważniejszym lepsza okazała się drużyna z Vincente Calderon. Obie bramki dla zwycięzców zdobył Antoine Griezman. W drużynie gości całkowicie zawiódł Leo Messi, który grał apatycznie, bojaźliwie i kompletnie bez błysku do jakiego przyzwyczaił kibiców na całym świecie.

Kluby hiszpańskie od kilku lat doprowadzają najwięcej  drużyn do półfinałów europejskich pucharów, a po awansie Atletico i Realu to właśnie Madryt jest stolicą europejskiej piłki. Królewscy musieli odrobić aż dwubramkową stratę z pierwszego meczu w Wolfsburgu. Przeciwko Realowi przemawiały statystyki, gdyż ostatni raz taka remontada udała im się 14 lat temu. Jednak już pierwsze minuty pokazały, że ultra ofensywnie nastawieni podopieczni Zidane’a są w stanie dokonać niemożliwego. Za sprawą goli Christiano Ronaldo, który w 16 i 17 minucie wpisał się na listę strzelców straty z Niemiec zostały odrobione. I mimo, że Wilki miały kilka okazji na zdobycie gola, decydujący cios zadał w 77 minucie CR7, który strzałem z rzutu wolnego skompletował hat tricka. To 16 gol Portugalczyka w obecnej edycji LM i tylko jedno trafienie brakuje mu do poprawienia swojego rekordu sprzed dwóch lat. Dla Realu to szósty z rzędu półfinał Champions League. Jeśli los nie zakpi z madryckich drużyn i nie skojarzy ich w półfinale, całkiem prawdopodobny jest scenariusz z 2014 roku, gdy oba te kluby spotkały się w meczu finałowym.

Jeszcze lepsze statystyki jeśli chodzi o awans do półfinałów najważniejszych klubowych rozgrywek na Starym Kontynencie ma Pep Guardiola. Drużyny prowadzone przez Hiszpana (Barcelona i Bayern) meldowały się na tym etapie rozgrywek aż 7 razy z rzędu. Wczoraj Monachijczycy najedli się strachu zwłaszcza w początkowych fragmentach meczu, gdy nie potrafili złapać odpowiedniego rytmu gry i popełniali szkolne błędy w obronie. Efektem tego był gol dla Benfiki i wyrównanie stanu dwumeczu. Jednak gol Vidala na 1:1 w 38 minucie wprowadził spokój w poczynania drużyny z Bawarii, która w 52 minucie za sprawą Mullera zdobyła druga bramkę, przesądzając tym samym losy awansu. Co prawda grający ambitnie Portugalczycy doprowadzili w 77 minucie do wyrównania, ale to wszystko na co było ich stać tego wieczoru. Robert Lewandowski niespodziewanie rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, a Guardiola wpuścił go na ostatnie 7 minut meczu. Tym samy Polak zaliczył swój 50 mecz w Champions League.

Ostatnim półfinalistą został Manchester City, który po remisie 2:2 w Parku Książąt w Paryżu, na swoim stadionie skromnie pokonał 1:0 PSG. Kolejny raz w angielskiej drużynie zagrało więcej Francuzów niż było ich w podstawowym składzie mistrzów Francji. Przewagę optyczną mieli goście, ale to podopieczni Pellegriniego mieli w pierwszej połowie doskonała okazję do zdobycia gola. Sergio Aguerro, który egzekwował rzut karny nie trafił jednak w bramkę i do przerwy kibice na Etihad Stadium nie oglądali goli. W drugich 45 minutach paryżanie, którzy by awansować potrzebowali bramki zagrali odważniej, pozwalając Obywatelom na wyprowadzanie szybkich kontr. Zabójcza okazała się 76 minuta i gol Kevina De Bruyne, który przypieczętował pierwszy w historii awans Manchesteru do półfinału LM. PSG czwarty raz z rzędu doszedł do ćwierćfinału i za każdym razem odpadał na tym etapie. Slaby mecz zagrał Zlatan Ibrahimowić, który mimo, że zdobył 12 tytułów mistrzowskich z 6 różnymi klubami, ani razu nie wzniósł pucharu Ligi Mistrzów.

Losowanie par półfinałowych już jutro o 11:30 w szwajcarskim Nyonie.

Komplet wyników ćwierćfinałów LM (w nawiasie pierwszy mecz)
Real Madryt – VFL Wolfsburg 3:0 (0:2)
Manchester City – PSG  1:0 (2:2)
Benfica Lizbona – Bayern Monachium 2:2 (0:1)
Atletico Madryt – FC Barcelona 2:0 ( 1:2)

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony