Jestes tutaj: Home » slider » Fenomenalny Peter Prevc. Podsumowanie sezonu w skokach narciarskich

Fenomenalny Peter Prevc. Podsumowanie sezonu w skokach narciarskich

(fot. eurosport.onet.pl)W imponującym stylu, Peter Prevc zakończył sezon 2015/2016 w skokach narciarskich. Słoweniec nie miał sobie równych i ustanowił niesamowity rekord 15 zwycięstw w zawodach Pucharu Świata. Polacy tej zimy kompletnie zawiedli, rzadko meldując się chociażby w finałowej dziesiątce.

Prevc, który w poprzednich latach z racji zajmowanego drugiego miejsca na najważniejszych imprezach sezonu dorobił się przydomka „Peter II”, tym razem nie pozostawił rywalom złudzeń do kogo należała tegoroczna zima. Słoweniec zdominował skoki, jak nikt inny przed nim. Skończył sezon z rekordową liczbą punktów (2303), największą liczba zwycięstw (15), meldując się aż 22 razy na podium. Na przełomie roku wygrał Turniej Czterech Skoczni, a w połowie stycznia został mistrzem świata w lotach (pisaliśmy o tym TUTAJ – http://coolturalni24.pl/2016/01/17/peter-prevc-mistrzem-swiata-w-lotach-narciarskich/).

Po wczorajszych zawodach, przed własną publicznością w Planicy odebrał Kryształową Kulę, trofeum, które jest ukoronowaniem wspaniałego sezonu. Prevc z racji tak wielu zwycięstw, znalazł się też na szczycie listy płac Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, która jego występy wyceniła na 249 tysięcy franków szwajcarskich, co w przeliczeniu na polską walutę daje prawie milion złotych. Oczywiście podobnie jak inni zawodnicy ze światowej czołówki, Słoweniec ma podpisane prywatne kontrakty sponsorskie, których wysokość objęta jest tajemnicą. Prevc traktowany jest w rodzimym kraju niczym swego czasu Adam Małysz nad Wisłą. Jest bez wątpienia największą gwiazdą słoweńskiego sportu, a skromnością, pracowitością i pokorą oraz oczywiście osiąganymi wynikami, zdobył serca całego narodu.

Ogromną sympatią i szacunkiem darzony jest też inny bohater zakończonego właśnie cyklu. 44 letni Japończyk Noriaki Kasai, zaliczył w Planicy 500 konkurs Pucharu Świata, pokazując młodszym kolegom, że mimo zaawansowanego jak na sportowca wieku, można osiągać wyniki na światowym poziomie (Kasai w tym sezonie aż pięć razy stał na podium). Pierwsze pucharowe zawody z udziałem Kasaiego to rok 1992, ale jak zapowiada sam zainteresowany nie zamierza w najbliższym czasie kończyć kariery. Z uwagi na wyjątkowe osiągnięcie Japończyka, światowa federacja by uhonorować tego znakomitego skoczka, pozwoliła mu skakać w Planicy z symbolicznym numer 500 na plastronie.

Niewiele dobrego da się napisać o naszych skoczkach, którzy w tym sezonie byli tylko tłem dla światowej czołówki. Kamil Stoch ani razu nie zameldował się na podium zawodów, co ostatnio miało miejsce w sezonie 2009/2010. Zaledwie trzy razy skoczek z Zębu zakończył zawody w pierwszej dziesiątce. Dokładnie tyle samo razy nie zakwalifikował się do drugiej serii, w klasyfikacji generalnej zajął niezbyt chlubne 22 miejsce. Konkurs w Planicy był ostatnim w charakterze trenera polskiej reprezentacji dla Łukasza Kruczka, który pracował z naszymi skoczkami przez ostatnie 8 lat. Lista jego sukcesów jest imponująca. Doprowadził Kamila Stocha m.in. do dwukrotnego złota na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi, mistrzostwa świata w Val di Fiemme i triumfu w Pucharze Świata. Drużyna pod jego wodzą zdobyła brązowy medal Mistrzostw Świata w Val di Fiemme i w Falun. Żaden szkoleniowiec w historii dyscypliny w naszym kraju nie osiągnął takich sukcesów, dlatego Kruczkowi życzymy dalszych sukcesów z inną reprezentacją, zwłaszcza, że nasz doświadczony szkoleniowiec nie będzie narzekał na brak ofert pracy. Oficjalne pożegnanie trenera nastąpi podczas rozpoczynających się już jutro Mistrzostw Polski na skoczni w Wiśle Malince. Faworytem do zastąpienia Łukasza jest Austriak Stefan Horngacher, który w przeszłości prowadził już kadrę B w której występowali wtedy Kamil Stoch i Piotr Żyła.

Aktualizacja z 22.03: Mistrzem Polski w skokach narciarskich został Maciej Kot, srebrny medal przypadł Stefanowi Huli, a na najniższym stopniu podium stanął Kamil Stoch

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony