Jestes tutaj: Home » slider » Mistrzostwa Świata w biathlonie – podsumowanie

Mistrzostwa Świata w biathlonie – podsumowanie

(fot. sport.pl)Mimo, że bezapelacyjnym królem rozgrywanej w Oslo Holmenkollen imprezy był czterokrotny złoty medalista imprezy Martin Fourcade, to jednak dla gospodarzy i fanów biathlonu na całym świecie kolejny raz bohaterem został 42 letni, legendarny Ole Einar Bjoerndalen.

Bezsprzecznie od kilku sezonów najlepszym biathlonistą świata jest Francuz Martin Fourcade. Na trasach i strzelnicach w stolicy Norwegii Fourcade triumfował w sztafecie mieszanej, sprincie, biegu na dochodzenie i biegu indywidualnym oraz zdobył srebro w biegu masowym. Jest ponadto pewny piątego z rzędu zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Ale reprezentant Francji mimo ogromnych sukcesów, na każdym kroku podkreśla kto jest absolutnym fenomenem biathlonu i na kim wzorował się podczas swojej kariery.

Ole Einar Bjoerndalen, rekordzista pod względem wygranych zawodów. Podczas trwających zawodów zdobył właśnie 44 medal (w tym 20 z najcenniejszego kruszcu) na mistrzowskiej imprezie, ma w kolekcji 8 złotych medali olimpijskich i 95 zwycięstw w zawodach Pucharu Świata, w tym jedno zdobyte w biegach narciarskich. W listopadzie 2006 roku podczas startu w szwedzkim Gallivare król Ole zwyciężył w biegu na 15 kilometrów. Norweg mimo upływu wieku świetnie prezentuje się fizycznie i motorycznie. Lekarze podkreślają, że to nie tylko geny, brak alkoholu (pierwszy i ostatni raz próbował alkoholu w wieku 12 lat) i katorżnicza dieta. Król biathlonu ma fioła na punkcie czystości, na niektóre zawody zabierał nawet odkurzacz by posprzątać przygotowany przez obsługę pokój hotelowy. Od kilku lat na zawody jeździ 20-tonową ciężarówką, którą specjalnie przygotowano dla jego potrzeb. Kilka sypialni, kuchnia, łazienki, salon, a przede wszystkim profesjonalnie wyposażona siłownia – to wszystko znalazło się „na kołach”. Norweg już kilkakrotnie zapowiedział, że definitywnie kończy karierę, ale jakoś nikt do końca mu nie wierzy. Inwestycja w ciężarówkę, świetna forma, presja kibiców i samego króla Norwegii, HaraldaV (norweski monarcha jest oddanym kibicem Bjooerndalena i jeździ za nim wspierając go podczas najważniejszych imprez) każą nam przypuszczać, że legendarny biathlonista będzie dalej startował i śrubował swoją listę rekordów.

Jeśli chodzi o występy naszych reprezentantów, to na pewno apetyty mieliśmy większe. W startach indywidualnych najlepiej spisała się Krystyna Guzik, która dwukrotnie meldowała się w pierwszej dziesiątce zawodów. Jak zawsze w ostatnich latach liczyliśmy na dobry start polskiej sztafety 4×6 km. I rzeczywiście Polki nie zawiodły naszych oczekiwań, ale starczyło to tylko do zajęcia czwartego miejsca. Choć nasze zawodniczki mogą odczuwać niedosyt, to jednak trzeba podkreślić, że jest to najlepsze miejsce naszej czwórki w historii jej występów podczas imprezy rangi mistrzowskiej. Wciąż nie widać następców Tomasz Sikory i ciężko przypuszczać by w najbliższych latach sytuacja męskiego biathlonu miała się radykalnie poprawić.

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony