Jestes tutaj: Home » slider » Piłkarski weekend na europejskich boiskach

Piłkarski weekend na europejskich boiskach

(fot. materiały prasowe)Za nami kolejna kolejka ligowych zmagań w najsilniejszych ligach Europy. Polskich kibiców najbardziej cieszy forma Roberta Lewandowskiego, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w meczu Bundesligi. Dzięki tym trafieniom Lewy z 21 bramkami jest samodzielnym liderem w klasyfikacji strzelców.

Polski napastnik jest w fenomenalnej formie. Tylko w tym roku w pięciu meczach zdobył 8 bramek, a wczorajsze dwa trafienia wywindowały go na pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców Bundesligi. Najbardziej prestiżowy niemiecki dziennik sportowy Kicker, przyznał Polakowi notę marzeń „1” oznaczająca klasę światową oraz wybrał najlepszym piłkarzem tej serii spotkań. Po zwycięstwie 3:1 nad Augsburgiem, mistrzowie Niemiec prowadzą w tabeli utrzymując 8 punktowe prowadzenie nad Borussią Dortmund. Kolejne świetny mecz w barwach VFB Stuttgart rozegrał Przemysław Tytoń. Dzięki jego postawie drużyna z miasta Mercedesa, jako jedyna w rundzie rewanżowej może poszczycić się kompletem czterech zwycięstw, błyskawicznie odsuwając od siebie widmo degradacji.

W angielskiej Premiership w meczu na szczycie Arsenal pokonał Leicester 2:1. Do przerwy po bramce z karnego prowadził sensacyjny lider, ale w drugiej połowie po czerwonej kartce Simpsona w 54 minucie, podopieczni Arsena Wengera zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Niechlubnym bohaterem spotkania był polski obrońca Marcin Wasilewski, który w doliczonym czasie gry w głupi sposób sprokurował rzut wolny dla Arsenalu, z którego padła zwycięska bramka dla gospodarzy. Niespodziewany atak na Lisy rozpoczęły Koguty. Tottenham usadowił się na drugim miejscu w tabeli po zwycięstwie na wyjeździe z Manchesterem City. W innych ciekawszych spotkaniach tej serii londyńska Chelsea pokonała 5:1 Newcastle, a Liverpool zdemolował na wyjeździe głównego kandydata do spadku, Aston Ville aż 6:0. Pierwszej porażki w historii na Stadium of Light doznał Manchester, który niespodziewanie przegrał z Sunderlandem 1:2.

We Włoszech w szlagierowym spotkaniu Juventus pokonał 1:0 Napoli a bramkę w 88 minucie zdobył Zaza. Dzięki 16 z rzędu zwycięstwu Stara Dama po raz pierwszy w tym sezonie została liderem Serie A. Jednak walka o Scudetto trwać będzie najpewniej do ostatniej kolejki tym bardziej, że Napoli traci do lidera zaledwie 1 punkt. W niedzielnym spotkaniu Fiorentina pokonał 2:1 Inter, awansując kosztem mediolańczyków na 4 miejsce w tabeli.

W dalszym ciągu wirtuozerią i pięknem futbolu raczy nas FC Barcelona. Katalończycy w oszałamiającym stylu wygrali 6:1 z Celtą Vigo. Kolejne perfekcyjne spotkanie rozegrało trio MNS. Prawdziwą ozdobą meczu był rzut karny, o którym mówi cały piłkarski świat. Gdy Barca prowadziła 3:1, do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Lionel Messi, ale nie zdecydował się na strzał, a… podanie do Luisa Suareza, a ten z łatwością wykończył całą sytuację.

W walce o mistrzostwo Hiszpanii w dalszym ciągu pozostają oba kluby z Madrytu. Real na Santiago Bernabeu pokonał 4:2 Athletic Bilbao, a Atletico Madryt wywiozło trzy punkty z Getafe po bramce Torresa w 2 minucie.

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony