Jestes tutaj: Home » LITERATURA » Książka pełna miłości, nagości i humoru. Historie z życia masażysty

Książka pełna miłości, nagości i humoru. Historie z życia masażysty

(fot. materiały prasowe)Marcin jest przystojnym 35-letnim specjalistą fizjoterapii. Rehabilituje, masuje i uzdrawia – głównie ciała i członki, ale czasem też dusze. Uwielbia swoją pracę, kocha swojego synka i ogólnie lubi swoje życie – chociaż nie zawsze udają mu się związki z kobietami…

O zabawnych i czasem wzruszających wydarzeniach w gabinecie, o poszukiwaniach tej jedynej oraz wielu innych życiowych perypetiach pisze w swoim pamiętniku. Książka „Z pamiętnika masażysty, czyli nic, co ludzkie, nie jest mi (już) obce” autorstwa Agnieszki Dydycz ukazała się 3 lutego nakładem Edipresse Książki.

Tytułowy masażysta jest znakomicie wykształcony, a doświadczenie zdobywał w jednym z najlepszych ośrodków rehabilitacji na świecie. Jednak mimo to bywa czasem traktowany niepoważnie, a nawet pieszczotliwie nazywany przez pacjentów i współpracowników Panem Marcinkiem. Szerokie spektrum spotykanych w gabinecie ludzi sprawia, że praca Marcina jest pozbawiona rutyny i pełna zaskoczeń. Niektórzy pacjenci obnażają bowiem przed masażystą nie tylko swoje ciała, ale i dusze. Powierzają mu swoje sekrety i proszą o życiową poradę, czasem składają też propozycje matrymonialne – nie zawstydzeni tym, że właśnie leżą nadzy na stole.

„Nazywam się Marcin, lat 35. Jestem wysoki, przystojny, prawidłowo zbudowany, prawidłowo wyposażony, inteligentny, dowcipny, wrażliwy, skromny itp., itd. Ogólnie całość zasługuje na bardzo dużo lajków, zwanych swojsko polubieniami. Ja też osobiście „like it”, i to nawet bardzo! Postanowiłem zatem pisać pamiętnik. Niech moi potomni dowiedzą się, jak ważna, potrzebna i odpowiedzialna jest praca terapeuty, czyli moja pasja i trud codzienny.”

W życiu Marcina jest wiele ciekawych i ważnych osób: rodzice, siostra, siostrzeniec, przyjaciele, znajomi, była żona, no i oczywiście pacjenci. Najważniejszy jest dla niego syn Jerzyk, którego bardzo kocha i z którym chce spędzać jak najwięcej czasu. Jednak bycie ojcem nie wiąże się dla Marcina wyłącznie z poczuciem odpowiedzialności i obowiązkami. To przygoda, z której bohater czerpie wiele radości i satysfakcji, a także okazja do odnalezienia części siebie w pięcioletnim brzdącu.

Marcin wytrwale szuka szczęścia w relacjach z kobietami, jednak nie zawsze mu się to udaje. Chociaż nie rozumie, z czego wynikają te niepowodzenia, nie rezygnuje. Nieustannie próbuje i ma nadzieję, że spotka kobietę swojego życia – najlepiej na rowerze. W efekcie jego świat prywatny przenika się nierzadko ze światem zawodowym.

– „Dyrektor generalna, sławna i groźna Ph.D. M.A. Novaki uśmiechnęła się do mnie, co według legend i opowieści nie zdarzyło się jeszcze nigdy! Byłem tak zszokowany, że dopiero po chwili dotarło do mnie, że pani doktor dyrektor uśmiecha się DO MNIE. To nie był jeszcze koniec mocnych wrażeń, bo dyrektor generalna wstała, wyszła zza biurka, podeszła do mnie, popatrzyła mi prosto w oczy i mocno uścisnęła mi dłoń. Po amerykańsku. – Welcome to America, panie Marcinie – powiedziała dla odmiany po polsku. Wtedy pierwszy raz w życiu (i do dziś – ostatni) myślałem, że zemdleję z nadmiaru emocji. Kłębiły się jeszcze we mnie resztki przerażenia i niepewności, gdy nagle dołączyły do nich nowe wrażenia i doznania fizyczne, czyli radość i podniecenie. (…) Od dnia tego wiekopomnego spotkania pani doktor dyrektor została moim mentorem. Wiele się od niej i dzięki niej nauczyłem. Roboty, dyplomacji i życia też… Bo gdy już wiedziałem, że wracam i pani dyrektor generalna przestała być moim szefem, spędziliśmy razem pożegnalny tydzień. Na Hawajach. Wtedy nauczyłem się najwięcej i była to zdecydowanie najprzyjemniejsza lekcja anatomii w moim życiu!”

Książka „Z pamiętnika masażysty” pozwala czytelnikom nie tylko spojrzeć na pracę masażysty zza kulis, ale też stopniowo poznawać złożoną osobowość tytułowego bohatera. Okazuje się, że Marcin wybrał zawód masażysty nie przez przypadek – jest bowiem człowiekiem dobrym z natury, chcącym nieść pomoc innym. Bywa zmęczony ludzką niewdzięcznością, problemami innych osób czy własnymi, ale dzielnie stawia czoła napotkanym trudnościom. Pozostaje wciąż pozytywnie nastawiony do życia i wyzwań, które ono niesie. I chociaż Marcin jest ostrożny i wyważony, to popełnia różne błędy. W końcu błądzić jest rzeczą ludzką, a dla Marcina nic co ludzkie, nie jest obce…

O autorce:
Agnieszka Dydycz – urodziła się w Warszawie, gdzie mieszka do dzisiaj. Z wykształcenia finansista i prawie inżynier budownictwa. Pracowała w jednym z największych międzynarodowych banków, tworząc z sukcesem specjalistyczne usługi finansowe oraz przepisy prawne, zwane powiernictwem papierów wartościowych. Była członkiem zarządu fundacji bankowej. Założyła i prowadzi Fundację „Pomóżmy Dzieciom”, która pomaga dzieciom w wyrównywaniu szans na lepsze życie. Ostatnio, wraz z przyjaciółmi, postanowiła odbudować szkołę w Nepalu, zniszczoną przez trzęsienie ziemi. Pracuje, czyta, pisze, projektuje i rysuje. Cokolwiek robi, zawsze robi to z pasją. Zwiedziła pół świata, żeby odkryć, jak piękna i ciekawa jest Polska. Jej największą dumą jest kreatywny synek, który wraz z równie interesującym tatą, stanowi niewyczerpane źródło wyzwań i inspiracji.

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony