Jestes tutaj: Home » slider » Podsumowanie najciekawszych wydarzeń na boiskach Anglii i Hiszpanii

Podsumowanie najciekawszych wydarzeń na boiskach Anglii i Hiszpanii

(fot. materiały prasowe)Za nami kolejny weekend z europejską piłką w wydaniu ligowym. W dzisiejszym podsumowaniu skupimy się na osiągnięciach dwóch drużyn o jakże innych piłkarskich filozofiach i innym sposobie budowania drużyny. Oba kluby łączy w tej chwili jedno – są liderami dwóch najlepszych lig na świecie.

Tradycyjnie rozpoczniemy od Premiership, gdzie coraz realniejsza staje się wizja zdobycia mistrzostwa Anglii przez Leicester. W sobotnie popołudnie Lisy zdeklasowały na wyjeździe jednego z głównych pretendentów do tytuły Manchester City 3:1, prezentując przy tym football szalenie zdyscyplinowany, zrównoważony i zawstydzający możnych tej ligi. Podopieczni Claudio Ranieriego od ponad czterech miesięcy utrzymują się w tabeli na jednym z pierwszych dwóch miejsc, w osiemnastu ostatnich spotkaniach przegrali zaledwie raz, a w całych rozgrywkach schodzili pokonani z boiska zaledwie dwa (!) razy, gromadząc jak dotąd 53 punkty przy stosunku bramek 47:27. Dla porównania ekipa z King Power Stadium w zeszłym sezonie na tym etapie rywalizacji zamykała ligową stawkę, mając na koncie zaledwie 18 punktów i ujemne (-20) bramki.

Sensacyjny (który to raz dziennikarze używają takiego właśnie określenia) lider ma już 5 punktów przewagi nad grupą pościgową, która tworzą dwie londyńskie drużyny (Tottenham, który pokonał Wattford 1:0 i Arsenal lepszy na wyjeździe od ekipy Artura Boruca). W pozostałych interesujących spotkaniach tej kolejki Liverpool zaledwie zremisował 2:2 z Sunderlandem, tracąc dwie bramki w ostatnich 9 minutach meczu. Tym razem ciekawiej niż na boisku było na trybunach. W proteście przeciwko podwyżkom najdroższych biletów z 59 na 77 funtów, właśnie w 77 minucie spotkania 10 tysięcy kibiców zdegustowanych postawą klubowych władz opuściło stadion The Reds. Z kolei w meczu najbardziej utytułowanych angielskich drużyn XXI wieku Chelsea zremisowała z Manchesterem United 1:1. Szlagierem następnej kolejki będzie starcie na The Emirates gdzie Kanonierzy spróbują zatrzymać zwycięski marsz Lisów.

Z deszczowej Anglii przenosimy się na Półwysep Iberyjski. Wczoraj w południe (z uwagi na olbrzymie zainteresowanie rozgrywkami w Chinach, najlepsze drużyny La Liga zobligowane są rozegrać przynajmniej jeden mecz w sezonie o godzinie 12) setne spotkanie na ławce trenerskiej Barcelony zaliczył Luis Enrique. Dokonania drużyny pod jego przewodnictwem są porażające dla przeciwników. Blaugrana zdobyła w tym czasie Mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla, Ligę Mistrzów, Superpuchar Europy i Klubowe mistrzostwo Świata Na sto meczy Barca wygrała 80, 11 razy remisując, przegrywając zaledwie 9 razy! Oznacza to, że średnio na 10 spotkań, Duma Katalonii wygrywa 8 razy. Należy też podkreślić że często są to zwycięstwa okraszone dużą ilością goli (282 strzelone przy zaledwie 72 straconych). Najlepszym strzelcem u Enrique jest oczywiście Leo Messi z 82 golami, a najwięcej spotkań rozegrał, tu możemy się lekko zdziwić, Iwan Rakitić – 87. We wczorajszym meczu ekipa Enrique wyrównała też rekord Pepa Guardioli z sezonu 2010/2011 zaliczając 28 spotkań z rzędu bez porażki (23 zwycięstwa, 5 remisów). W tabeli drużyna z Camp Nou mając jeden mecz zaległy, wyprzedza o 3 punkty Atletico Madryt (3:1 z Eibar) oraz o 4 drugi klub z Madrytu Real, który nie bez problemów uporał się z Granadą (2:1).

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony