Jestes tutaj: Home » LITERATURA » Brandon Sanderson „Trylogia Ostatniego Imperium”

Brandon Sanderson „Trylogia Ostatniego Imperium”

(fot. materiały prasowe)Brandon Sanderson, jest nie tylko współautorem „Koła Czasu”, ale także pisarzem z własnym dorobkiem. I to nie byle jakim! Stworzył cztery osobne uniwersa, każdy z własną historią, bohaterami, magią. Największe wrażenie, przynajmniej na mnie, robi Trylogia Ostatniego Imperium.

Akcja książek dzieje się na planecie, która w wyniku dawnego kataklizmu, została spowita chmurami pyłu wulkanicznego. W efekcie przestały kwitnąć kwiaty, a wszystko nabrało szaroburego odcienia. Najwyższą władzę sprawuje Ostatni Imperator – człowiek, który kiedyś posiadł cząstkę Boga i rządzi od prawie tysiąca lat. Niestety, Imperator podzielił swoje społeczeństwo: uprzywilejowani szlachcice mają wszystkiego pod dostatkiem, podczas gdy kasta niewolników istnieje tylko po to, by pracować. W tym świecie istnieje także magia, której używają ludzie zwani allomatami – połykają oni jeden z dziesięciu metali, by czerpać z niego siłę i nadnaturalne możliwości, jak np. odpychanie i przyciąganie do metalowych przedmiotów czy wpływanie na ludzkie uczucia.

Główną bohaterką jest Vin, biedna złodziejka, które wiedzie nędzne życie jako członek szajki. Pewnego dnia w jej życiu pojawia się Kelsier – potężny allomata, który może używać mocy wszystkich metali. Proponuje jej sojusz i dołączenie do jego grupy ludzi, którzy mają dość panowania Imperatora i pragną go obalić. Początkowo nieufna Vin, z czasem przekonuje się, że wartości takie jak bezinteresowność, szczerość, a nawet miłość, mogą przydarzyć się każdemu.

W tle wszystkich zmagań mamy także konflikt dwóch starożytnych bóstw, tajemnicze rasy stworów, kastę złowieszczych kapłanów, miłość, gry polityczne, walki o władzę. I chyba największy zwrot fabularny jaki w życiu czytałem.

Dlaczego warto sięgnąć po Ostatnie Imperium? Ponieważ ta seria potrafi człowieka zdruzgotać emocjonalnie. Znacie ten ból, kiedy przerzucacie ostatnią kartkę i okazuje się, że to koniec? W myślach pojawia się tylko jedno „Wow…”. A potem chodzicie przez tydzień, nie mogąc rozpocząć nowej lektury, bo cały czas żyjecie poprzednim światem. Tak właśnie się czułem. Niesamowici bohaterowie, z którymi zżyjesz się od pierwszej chwili. Wszystkie wątki, tak zgrabnie powiązane i splecione w jedną fabułę, przekładają się na niesamowite doznanie. Te książki trzymają w napięciu, bawią, straszą… Są po prostu niesamowite!

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony