Jestes tutaj: Home » LITERATURA » Księga mody prosto z Paryża

Księga mody prosto z Paryża

(fot. materiały prasowe)Inès de La Fressange wcielenie francuskiej kobiety — szykowna, ale jednocześnie pozostająca cool. 

„Stań przed szafą i przyjrzyj się, co w niej jest: jeżeli masz tam dżinsy, białą koszulę, trencz, marynarkę, sweter i małą czarną, to jesteś uratowana! A jednak kobieta zmienną jest, więc już słyszymy, jak co rano przeklinasz, bo nie masz czego na siebie włożyć. Tak myślałyśmy! Dlatego przekopałyśmy dla ciebie archiwa filmowe, wzięłyśmy lekcje szycia — żeby pomóc ci w przeróbkach; wyszperałyśmy nieprawdopodobne zestawienia — żebyś była odpowiednio ubrana w każdych okolicznościach, a także zgromadziłyśmy całą serię porad dotyczących sylwetki — żeby służyć ci wskazówką każdego dnia!” – Émilie Albertini, Anne Humbert

„Moda wychodzi z mody, styl nigdy”. Ten aforyzm autorstwa Gabrielle Chanel powinien od jutra rana wisieć na drzwiach do twojej garderoby!

Podążanie za trendami niesie ze sobą spore ryzyko: po pierwsze, traktując je bezkrytycznie, możesz czasem wywołać komiczne wrażenie, a po drugie, musisz stawić czoło konkurencji, która nie śpi. Zawsze znajdzie się jakaś dziewczyna lepiej zorientowana w odpowiedniej długości nogawki, która przy pierwszej okazji zwróci ci uwagę, że twoje czółenka z paskiem pochodzą z kolekcji Prady sprzed  trzech lat, a twoja koszula Louisa Vuittona wygląda jak z 2012 roku!

Mimo to chcąc się wyróżnić, można nosić drukowane tkaniny, łączyć je z ubraniami w paski, wkładać czerwone rurki i malować paznokcie na mandarynkowo. Ale któregoś dnia zdajemy sobie sprawę, że własny styl opiera się na prostocie, i to właśnie w tym momencie inni pogratulują nam wyglądu.

Dokładnie tak — pewnego ranka, stojąc przed szafą, obiecujemy sobie powrót do modowych podstaw, zarzekamy się: koniec z czyszczeniem karty kredytowej na byle drukowaną bluzę — lepiej zachować swój PIN na dobrze skrojoną sukienkę albo marynarkę z dobrej tkaniny.

Tego ranka przyznajemy, że bycie szczupłą, krągłą, niską albo wysoką jest wydumanym problemem. To, czy wyglądamy szykownie czy nie, nie zależy od naszej budowy. Krój, który nam nie pasuje, materiał, który niszczeje w praniu, albo kolory, które wyblakły, są gwarancją porażki.

Wtedy zdajemy sobie sprawę, że z kilkoma całkiem prostymi, ponadczasowymi elementami garderoby oraz z pomocą odpowiednich dodatków można stworzyć inny look na każde znaczące wydarzenie w życiu. Można uwodzić w dżinsach, wziąć ślub w białej koszuli, pójść na spotkanie z klientem w białych adidasach i wbić w ziemię swojego doradcę bankowego w małej czarnej!

Dlatego nadszedł czas, żeby skupić się ponownie na rzeczach niewychodzących z mody, nauczyć się dobrze je dobierać i dbać o nie tak, żeby stały się naszą drugą skórą. Nadeszła chwila, by przyswoić sobie maksymę: Wróćmy do podstaw!

Ksikążka „Bądź chic! Tajemnice kobiecej garderoby” – od wczoraj w księgarniach.

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony