Jestes tutaj: Home » FILM » Zakochane Miasta

Zakochane Miasta

(fot. materiały prasowe)

Choć film „Zakochany Paryż” miał swoją premierę w 2006 roku, to historie w nim ukazane są ponadczasowe. Postanowiłam nie dawno obejrzeć ten film ponownie, gdyż coraz częściej miewam takie dni, kiedy idąc ulicą, mijając ludzi myślę ilu z tych przechodniów ma za sobą lub przed sobą ciekawe historie miłosne, z jakimi trudami codzienności się zmagają.

Film ten jest dla mnie inspiracją, która towarzyszy mi w moim codziennym życiu. Treść filmu niesie wiele nadziei, pocieszenia. Są tam historie szczęśliwe, smutne, trudne, ale każdy albo prawie każdy epizod niesie wiele nadziei na lepsze dziś. Film porusza kwestie strat, romansów, niedomówień. Mam wrażenie że mimo swej momentami surrealistycznej natury film ten jest najbardziej rzeczywistym obrazem nas samych, naszych relacji naszych lęków i fobii, a także pragnień, marzeń. Historie ukazane w „Zakochanym Paryżu” to kilkanaście krótkich, ale mocnych i poruszających historii. W obrazie tym nie brakuje też humorystycznych perypetii tak jak na przykład zdarzenie w metrze, czy rozmowa dwóch chłopaków, kiedy okazuje się później że jeden z nich nie rozumiał języka rozmówcy. Nie brakuje też historii o starcie. W filmie znajdziemy historię matki, która po stracie syna, spotykała go w swojej wizji na jawie i otrzymała od niego siłę na dalsze życie z mężem i córką. Bo w życiu tak jest, że nawet wielka strata jest po coś i mam nadzieję, że zawsze jest ktoś dla kogo warto żyć w danej chwil albo, że ktoś taki się pojawi. Historie te mogą stać się nasze albo otworzą nas na swoje własne, nowe, niespodziewane. Kolejnym atutem jest samo miejsce akcji. Pełne atrakcji, piękna, melancholii, ale i radości. Polecam zarówno tym którzy już obejrzeli jak i tym którzy filmu nie widzieli. Warto nabrać nowego spojrzenia na otaczający nasz świat. Dobrze pamiętać też, że każde miasto jest miejscem niesamowitych historii. Reżyserują między innymi Gérard Depardieu, Emmanuel Benbihy, Joel Coen, Joel Coen.

Kolejnym zakochanym miastem został „Zakochany Nowy Jork” pomysł taki sam jak w „Zakochanym Paryżu” tylko twórcy. Tu z kolei mamy historię przyszłej panny młodej, chłopaka szykującego się na bal maturalny i bardzo specyficzną, ale także pociągającą parę Alexa i Annę. Film piękny i ciekawy.

Trzecim filmem, który bazuje na kanwie „Zakochanego Paryża” jest „Rio i love you”. Tym razem reżyserzy zabierają nas w podróż do gorącego Rio. Choć temperatura gorąca pozostawia trochę nie dosyt tak z resztą jak poprzednie ale jakiś taki większy. Przyznam szczerze że ten film najmniej mnie urzekł, ale nie oznacza, że wcale. Choć nie mogę nie wspomnieć o najlepszej i najbardziej według mnie wzruszającej i zabawnej historii z tego obrazu. Mam tu na myśli historię pewnej rozmowy telefonicznej pomiędzy starszym panem, a małym chłopcem o jego marzeniu. Tak prostym, że naprawdę trudnym by o tym zapomnieć. Moim zdaniem ta scena to kwintesencja tego filmu. Dlatego też uważam, że chociażby dla tej właśnie jednej sceny warto obejrzeć ten film. Miło też popatrzeć na Vincetna Cassela. Twórcami są wybitni reżyserzy z całego świata.

Po obejrzeniu tych obrazów mam poczucie wzbogacenia się. Polecam każdemu i o każdej porze.

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony