Jestes tutaj: Home » LITERATURA » Białoszewski na ulicy

Białoszewski na ulicy

(Fot. Henryk Rosiak/PAP)Kilka tygodni temu Tomasz Sobolewski (krytyk filmowy, wieloletni przyjaciel Mirona) zaczął wraz z młodą pisarką Sylwią Chutnik dyskusję z Komisją ds. Nazewnictwa Ulic w Warszawie o ulicę Białoszewskiego.

Zwolenników takiej nazwy jest sporo – fani poety są stanowczo za tym, żeby znalazła się na mapie Warszawy szczególnie ze względu na wielką miłość i wierność Białoszewskiego do stolicy.

Niestety wiceprzewodnicząca Komisji stanowczo odmawia, tłumacząc, że na terenie miasta jest już Deptak Białoszewskiego oraz jego ławeczka. Poza tym sugeruje, że istnieją poeci lepsi niż on, którzy bardziej zasługują na własną ulicę (konkretne nazwiska jednak nie padły). Pomimo tego, jak słusznie zauważa Chutnik w swoim felietonie, w Warszawie królują raczej ulice nazywane ku czci zasług militarnych.

Zdania mieszkańców stolicy są bardzo podzielone – jedni uważają Białoszewskiego za jednego z najlepszych warszawskich poetów powojennych i uważają, że należy mu się własna nazwa ulicy, inni natomiast nie są zbyt przychylni do tego pomysłu twierdząc, że nie zasłużył się niczym szczególnym.

Miron Białoszewski spędził całe swoje życie w Warszawie, a najbardziej rozsławioną przez niego dzielnicą było Chamowo. Przez wiele lat mieszkał też na ulicy Poznańskiej (Śródmieście Południowe). W mieszkaniu znajduje się sławny piecyk, o którym często wspominał w swoich wierszach.

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony