Jestes tutaj: Home » MISZ MASZ » Kącik młodego dziennikarza » Samo zdrowie?

Samo zdrowie?

(fot. swiat-kosmetykow.pl)Nowalijki kuszą, bo po długiej zimie organizm domaga się witamin i z przyjemnością połyka warzywa. Ale czy nowalijki to naprawdę samo zdrowie?

Widzimy je na stoisku w ulubionym warzywniaku: młode, pięknie wyglądające rzodkiewka, sałata, ogórki, pomidory… Aż ślinka cieknie, w brzuchu burczy. A później w głowie zapala się lampka: czy nowalijki są zdrowe? Przecież hodowane są w szklarni, w sztucznie wytworzonych do tego warunkach, a właściwą temperaturę, wilgoć i naświetlenie dawkuje im komputer. Są plusy i minusy spożywania nowalijek.

Wyhowodane w szklarni nowalijki mają nieco mniej witamin niż „poczciwe” warzywa, rosnące w swoim naturalnym tempie. Różnicę poczujemy w smaku nowalijek, które z powodu braku słońca nie wytwarzają odpowiednio dużo cukru i substancji zapachowych. Dużym minusem są zawarte w szklarniowych warzywach azotany, które są efektem stosowania zbyt dużej ilości nawozów sztucznych. Nadmiar azotanów w diecie człowieka może powodować zatrucia pokarmowe, a przy dłuższym ich spożywaniu może również wywołać raka żołądka.

Czyli co, nie jeść nowalijek? Jeść. Ale nie traktować ich jako głównego źródła pożywienia, lecz dodatek do potraw. Dla własnego zdrowia lepiej ograniczyć spożycie młodych warzyw do kilku listków sałaty czy rzodkiewek dziennie.

Warto też pamiętać o nowalijkach, które możemy samodzielnie wyhodować na kuchennym parapecie. Rzeżucha, szczypiorek czy natka pietruszki doskonale pasują na wiosenne kanapki czy dodatek do sałatki.

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony