Jestes tutaj: Home » MISZ MASZ » Kącik młodego dziennikarza » Jest muffinkowo

Jest muffinkowo

(fot. w-spodnicy.ofeminin.pl)Dawno, dawno temu w wiktoriańskiej Anglii kucharki służące w bogatych domostwach wymyśliły przysmak, którym dziś zajada się cały świat – muffiny.

Powstały według zasady „nic w kuchni nie może się zmarnować”. Pomysłowe kucharki zbierały resztki suchego chleba, pozostałości masy na ciasto, drożdże oraz ugotowane ziemniaki i na blasze piekły drożdżowe placki w kształcie pierścienia. Tak powstały pierwsze muffiny. Miękkie w środku, a chrupiące na wierzchu placki szybko przestały być przysmakiem tylko biednej służby. Chętnie zaczęli po nie sięgać obywatele wyższych sfer, którzy traktowali muffiny jako dodatek do tradycyjnej popołudniowej herbaty. Placki można było także kupić na angielskich ulicach, gdzie sprzedawane były przez „muffin menów”.

Z czasem przysmak Brytyjczyków przeszedł na kontynent amerykański, gdzie uległ zasadniczej metamorfozie. Amerykanie zaczęli wypiekać muffiny z dodatkiem proszku do pieczenia zamiast drożdży. Również kształt angielskiego specjału uległ zmianie. Początkowo wyglądał on jak małe ciasto, a następnie nadano mu kształt babeczek, który znamy do dziś.

W Polsce popularne są przede wszystkim muffiny podawane na słodko: czekoladowe, z dżemem lub orzechami. Jednak to, jakie dodatki zastosujemy, ograniczone jest tylko naszą fantazją. Do urozmaicenia smaku muffinek można użyć miodu, bananów, marchewki, dyni, a nawet mięsa. Podobnie jest z dekoracją babeczek: wszystko zależy od naszej wyobraźni.

A na koniec przepis na muffinki, które udają się nawet takiemu cukiernikowi-nieudacznikowi jak ja. Wystarczy zmieszać 2 szklanki mąki, pół szklanki cukru, 3 łyżeczki proszku do pieczenia, pół szklanki oleju, 1 jajko, 1 szklankę mleka i przelać do foremek. W środek można wcisnąć dżem, albo kostkę czekolady. I po pół godzinie pieczenia można delektować się kruchymi babeczkami.

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony