Jestes tutaj: Home » MISZ MASZ » Kącik młodego dziennikarza » Odpukać w niemalowane

Odpukać w niemalowane

(fot. dobra-rada.pl)Zbicie lustra to siedem lat nieszczęścia. Przejście pod drabiną zapewnia życiowy pech. Panna siadająca przy rogu stołu nigdy nie wyjdzie za mąż. To one: zabobony. Skąd się biorą?

Nawet ci z nas, którzy deklarują, że nie wierzą w zabobony, raczej pamiętają, by na własnym ślubie mieć ze sobą coś pożyczonego, a do wózków swoich pociech przyczepiają czerwone wstążeczki. Dlaczego tak się dzieje? Zdawać by się mogło, że w XXI. wieku, w cywilizowanym i chrześcijańskim kraju ludzie powinni raczej stronić od przesądów. Skąd w naszych świadomościach myśl, by unikać czarnego kota? Zabobony wynikają z naszej kultury i tradycji. Od najdawniejszych czasów ludzie mieli swoje wytłumaczenia na niewyjaśnione zjawiska. Nie zawsze potrafili racjonalnie przewidzieć co się stanie, dlatego doszukiwali się zależności między przyczyną i skutkiem. Ludzie wierzyli, że nic nie dzieje się bez powodu, a każde zło ma swój impuls. Jeżeli kilka razy zdarzyło się, że gospodyni lepiąc pierogi, policzyła je, a następnie wszystkie się rozgotowały, społeczność orzekła: „nie wolno liczyć pierogów wrzucanych do wody, bo liczone na pewno się rozgotują”. I powstał zabobon. Nikt nie brał pod uwagę możliwości, że lepienie pierogów może nie być specjalnością kulinarną tej gosposi.

Coraz częściej współcześni ludzie biorą sobie do serca przesądy tylko o pozytywnym wydźwięku: chwytają guziki na widok kominiarza, w Lotto zakreślają cyfrę 7, cieszą się ze znalezienia koniczynki z czterema listkami…

Comments are closed.

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony