Jestes tutaj: Home » slider » Lech Poznań – Wisła Kraków 3-0

Lech Poznań – Wisła Kraków 3-0

(fot. materiały prasowe)Trwa zwycięska seria Lecha na własnym stadionie. Poznańska lokomotywa rozjechała semafor z Krakowa i nie zbacza z mistrzowskiego kursu. Kolejorz po bramkach Teodorczyka, Hamalainena oraz golu samobójczym, pokonał Wisłę 3-0.

Był to mecz bez historii jak, często mawia dziennikarska brać. Osłabiona i przetrzebiona kontuzjami drużyna Franciszka Smudy, już przed meczem była skazywana na porażkę, a pierwsze 15 minut tego spotkania, tylko potwierdziły przedmeczowe przypuszczenia.

Lech szybko otworzył wynik bramką Łukasza Teodorczyka w 7 minucie (19 w sezonie), by po kolejnych 5 minutach prowadzić 2-0 po niefortunnej interwencji Alana Urygi. Poznaniacy w pełni kontrolowali wydarzenia na boisku, grając twardo, z zaangażowaniem i nutką szaleństwa (koronkowe i nieszablonowe akcje, które nie przynosiły jednak wymiernych efektów w postaci celnych strzałów).

W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił, a wejście na ostatni kwadrans Gergo Loverencicsa sprawiło, iż Kolejorz jeszcze bardziej podkręcił tempo, czego wynikiem była cudowna bramka Kaspra Hamalainena na 3-0 w 78 minucie.

Lech odniósł efektowne i bezdyskusyjne zwycięstwo nad Wisłą i ciągle nie traci nadziei na zmniejszenie dystansu do liderującej Legii.

Po meczu powiedzieli:

Mariusz Rumak (trener Lecha Poznań) – „Trzeba powiedzieć, że fajnie ten mecz nam się ułożył, ale potem trochę w naszej grze za dużo było jakiejś+tiki taki+. Graliśmy czasem niefrasobliwie, brakowało strzału. Są momenty kiedy trzeba grać kombinacyjnie, krótkimi podaniami, ale czasem najlepiej po prostu dośrodkować, zamiast wymieniać trzy kolejne podania. Po przerwie zrobiliśmy małe korekty w ustawieniu i szukaliśmy trzeciej bramki, gdyż wynik 2-0 nie był wcale taki pewny. Szczególnie gdy taki rywal jak Wisła ma atuty z przodu. Gol Kaspra Hamalainena uspokoił naszą grę. Trudno nie być zadowolonym, gdy pokonuje się takiego przeciwnika 3-0, a ja jeszcze jako trener, tak wysoko z Wisłą nie wygrałem.”

Franciszek Smuda (trener Wisły Kraków) – „Przegraliśmy zasłużenie, za szybko straciliśmy obie bramki, które były takim podarunkiem. Niestety, po raz kolejny przytrafiają się nam takie gole i tego najbardziej żałuję, bo nie miałbym pretensji, gdybyśmy stracili bramki po ładnych akcjach. Nie mam natomiast pretensji do moich piłkarzy. Chcieliśmy dzisiaj się jak najlepiej +sprzedać+, osiągnąć jak najlepszy wynik – remis, może coś więcej. To był jednak trudny tydzień dla mnie. Jak ośmiu zawodników brakuje w kadrze, to jest to naprawdę dużo(…).”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


pięć + 6 =

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 310 338 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony