Jestes tutaj: Home » MUZYKA » Mariusz Wawrzyńczyk:”Myślę, że dojrzałem do własnego repertuaru…” – wywiad

Mariusz Wawrzyńczyk:”Myślę, że dojrzałem do własnego repertuaru…” – wywiad

Mariusz Wawrzyńczyk Wokalista, Uczestnik programów „Szansa na sukces”, „Bitwa na głosy”, „Must be the music”.

1. Dzielisz swoje życie artystyczne na okres przed i po programie Bitwa na Głosy?

Nie dzielę swojego życia artystycznego na przed i po programie. To wszystko, co się dzieje teraz nastąpiło na drodze ewolucji. Nie jest tak, że po programie zacząłem lepiej śpiewać. Ja nadal muzycznie dojrzewam, dorastam, ciągle nabieram doświadczenia. Idąc do takiego programu idziesz z jakąś myślą… Kiedy szedłem, do programu „Bitwa na Głosy”, „Śpiewaj i walcz” czy „Szansa na sukces”, nie myślałem, wówczas żeby nagrać swoją premierową piosenkę. Szedłem,by po prostu pośpiewać, by trafić do ludzi. Nie myślałem o tym, by tworzyć swoje rzeczy. Po jakiś czasie zacząłem współpracę z zespołem Dobre Piwo, z nimi nagrałem płytę z autorskim repertuarem. Doszedłem do wniosku, że bez własnego materiału nie jestem w stanie funkcjonować. Ileż można śpiewać covery? ( tj. utwory innych artystów). Myślę, że dojrzałem do własnego repertuaru. Nie chciałem już być odtwórcą nagranych wcześniej piosenek. Bycie odtwórcą, nie rozwija, nigdy nie będziesz lepszy od pierwowzoru.

2. Brałeś udział w kilku programach typu Talent Show, czy teraz już po Bitwie na głosy nie masz wrażenia, że wcześniej to nie był po prostu Twój czas? A gdy pojawiła się szansa związana udziałem na w programie nie pomyślałeś, że chciałbyś trafić do grupy Beaty Kozidrak?

– Kiedy dowiedziałem się, że odbędzie się casting do programu „Bitwa na głosy” w Zielonej Górze, wiedziałem, że równocześnie jest kompletowana drużyna z Lublina. Od razu sobie pomyślałem: „O kurde! Lublin! Szkoda, że tam nie mieszkam!”. Należy zaznaczyć, że na tym etapie nie było wiadomo, kto będzie trenerem poszczególnych drużyn. Dopiero później okazało się, że w roli trenera z Lublina wytypowano Krzysztofa Cugowskiego. Ja trafiłem do drużyny cudownej i wspaniałej Urszuli Dudziak. Na początku wszyscy myśleliśmy, że nasza drużyna odpadnie w pierwszym lub w drugim odcinku, a okazało się, że trafiliśmy do finału. Dziękuję Wszystkim za głosy oddane na Nas. Bardzo się cieszę, że trafiłem do drużyny Uli. Lepiej trafić nie mogłem. Ula jest genialna!!!

3. Opowiedz jak wyglądały przygotowania do poszczególnych odcinków.

– Wszystko, co było związane z przygotowaniami do programu wyglądało poważnie. Byliśmy jedną wielką rodziną. Spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu. Oprócz Uli mieliśmy także swoich mentorów wokalnych: panią Bogusię Tarasiewicz, która uczyła Nas emisji głosu oraz pana Bartłomieja Stankowiaka, który dbał o to, aby każdy dźwięk był na swoim miejscu i byśmy dobrze współbrzmieli razem. Praca jaką musieliśmy wykonać przygotowując się do jednego odcinka była bardzo intensywna. Przyjeżdżaliśmy w niedziele rano, w poniedziałek dostawaliśmy utwory i mieliśmy 3 dni na to, by opanować cały utwór i do tego oczywiście układ choreograficzny. W Jeden dzień przyjeżdżała do Nas z Warszawy pani choreograf, która Nas uczyła układu przez 3 godziny. To co różniło Naszą drużynę od pozostałych to fakt, że mieliśmy wolny wybór jeśli chodzi o to kto w danym odcinku ma zaśpiewać tzw. Solówkę w danym utworze. U Nas panowała demokracja wybieraliśmy solistów do odcinków w drodze głosowania.

4. Miałeś kilka solówek w trakcie programu.

Tak, wydaje mi się, iż wspólnie z Moniką Kręt zaśpiewaliśmy najwięcej piosenek. Cieszy mnie również to, że na sam koniec programu zostałem wyróżniony przez Alicję Węgorzewską, z pośród wszystkich 120 uczestników i wspólnie z siedmiorgiem uczestników, z różnych drużyn, zaśpiewałem piosenkę „Imagine” Johna Lennona. Było to dla mnie duże wyróżnienie, które umocniło mnie w przekonaniu, że jednak jestem dobrym wokalistą .

4. Powiedziałeś w jednym z wywiadów, że to, czego już doświadczyłeś Cię zmieniło? Na

czym polega ta zmiana?

– Chyba się dość zmieniłem hehe. Po pierwsze dojrzałem jako człowiek i jako artysta do tego by zajmować się muzyką zawodowo. Wiąże się to z tym, że mam swoją artystyczną świadomość. Jestem z zawodu aktorem scen muzycznych ze specjalizacją piosenkarską. Ukończyłem dwuletnią szkołę artystyczną Policealne Studium Piosenkarskie im. Czesława Niemena w Poznaniu. Doskonaliłem swój warsztat pod okiem genialnych nauczycieli m. in. Antoniego Urbana i Doroty Czerwińskiej. Nauczyłem się wielu rzeczy: emisji głosu, jak interpretować dany utwór, jak wyglądać na scenie i też jak się po niej poruszać. To wszystko nabywa się latami, obcując ze sceną. Obecnie czuję wielką potrzebę dzielenia się z innymi swoją muzyką, nie czyjąś. Na pewne rzeczy patrzę już inaczej. Starzeje się …

Nie przesadzaj…

– No wiesz… Inaczej patrzy się na Show Biznes będąc w nim, w mniejszym lub większym

stopniu, a zupełnie inaczej podchodzisz do tematu obserwując to środowisko z zewnątrz.

5. Możesz mi opowiedzieć o współpracy z duetem kompozytorskim Abramek&Sot?

Ja znam ten duet z kompozycji BAJM-u, Kasi Kowalskiej, Ireny Jarockiej czy Andrzeja Piasecznego.

– No właśnie… Tu także masz odpowiedź na pytanie dlaczego cenię BAJM. Lubię ich, ponieważ mają świetne piosenki, które stworzył Adam i Paweł (tj. przede wszystkim „Biała Armia”, „Ameryka” Noc po ciężkim dniu”, „12 stopni”). Zawsze lubiłem słuchać ich kompozycji. Pomyślałem sobie, że kiedyś chciałbym podjąć z nimi współpracę. Realizacja mojego marzenia nie należała do tych z gatunku łatwych. Pewnego dnia napisałem do Adama, na odpowiedź czekałem kilka tygodni, gdyż jak się później okazało Adam w tym czasie przebywał w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że chłopaki byli zainteresowani współpracą ze mną. Bardzo to mnie ucieszyło. Jednak zanim nagraliśmy razem piosenkę minął rok. Na nagranie pojechałem do Lublina. Najpierw spotkałem się z chłopakami w celu ustalenia jak ma wyglądać nasza piosenka. Gdy omówiliśmy szczegóły ustaliliśmy, iż za tekst odpowiedzialna będzie pani Grażyna Lutosławska, dziennikarka Radia Lublin.

Jak już tekst powstał spotkałem się z nimi ponownie i nagrywaliśmy ją w studiu Adama. Miło wspominam ten czas, ponieważ poza pracą spędziliśmy trochę czasu razem, co pozwoliło

nam się bliżej poznać prywatnie. Utwór „Lepiej bez słowa” na tę chwile na Youtube ma 104 tysiące wyświetleń. Nie wiem czy to dużo czy nie, ale Ja jestem zadowolony.

Twoje kolejne piosenki „Jedyny raz” i „Jeszcze wierzę” zdobywają coraz większą popularność. Skomponował je dla Ciebie Przemek Puk, który pisze dla Kasi Wilk,

Libera czy Rafała Brzozowskiego. Jak wyglądała Wasza współpraca?

Z Przemkiem miałem przyjemność stworzyć dwie piosenki. Pierwsza z nich „Jedyny raz”, okazała się sporym sukcesem. Przemek to muzyk, który ma wielki talent i ogromne doświadczenie, a przede wszystkim mnie doskonale rozumie. Jest on również autorem mojej nowej piosenki „Jeszcze wierzę”, która ukazała się w październiku. Myślę, że ona również stanie się przebojem!!!. Jak na razie obie piosenki bardzo dobrze radzą sobie na listach przebojów lokalnych rozgłośni radiowych w całej Polsce. Ten fakt bardzo mnie cieszy!

6. Zastanawiałam się szykując się do rozmowy z Tobą czy to co zrobiłeś z Pawłem i

Adamem nie jest rodzajem pewnego kompromisu między Wami? Bo dla mnie

osobiście utwór „Lepiej bez słowa” nie do końca ukazuje w pełni Twoje możliwości

wokalne… Pamiętam Cię w Teście Alicji Węgorzewskiej, która zachwycała się Twoim głosem zaśpiewałeś Jej wtedy „Proud Mary” Tiny Turner.

Tam nie ma żadnego kompromisu, chcieliśmy zrobić utwór popowy i taki zrobiliśmy. Numer ten ma jeden z tych elementów, który jest dla mnie najważniejszy w piosence, a mianowicie prostą i jednocześnie chwytliwą melodię. Śpiewanie piosenek innych wykonawców to co innego niż zaśpiewanie premierowego numeru. Nie śpiewam tego co mi się nie podoba. Należy zaznaczyć, iż śpiewam utwory, które są wymagające wokalnie, mało doświadczony i słabo świadomy wokalista nie zaśpiewa moich piosenek tak o – z marszu.

Nie chciałbyś nagrać czegoś w klimacie rockowym?

– Nie, ponieważ nagrałem już dwie rockowe płyty. Jedną z zespołem Dobre Piwo pt. „Chore zmysły” a wcześniej płytę z zespołem JAAD. W pewnym momencie dojrzałem do tego, by robić muzykę, która dotrze do szerokiego grona odbiorców. Właśnie pierwszym krokiem w stronę muzyki popularnej – jest mój pierwszy singiel „Lepiej bez słowa”.

7. Dlaczego ostatecznie zrezygnowałeś ze współpracy z zespołem Dobre Piwo?

Nie odpowiadała Ci stylistyka zespołu? Czy chciałeś pracować na własne nazwisko

i w przyszłości założyć zespół sygnowany własnym nazwiskiem?

– Zadając mi to pytanie, sama jednocześnie na nie odpowiedziałaś .Uznałem, że muzyka rockowa nie jest tą, w której mój głos brzmi dobrze. Zdecydowałem także, że przeprowadzę się do Warszawy, a zespół to nie tylko koncerty, to także częste próby. Uznałem, że na tym etapie nie pogodzę pracy w zespole z mieszkaniem w stolicy. Ze współpracy z Dobrym Piwem wyszła moim zdaniem ciekawa płyta, ale uznałem że nie tędy droga. Dziś pozostaje w dobrym kontakcie z muzykami z zespołu Dobre Piwo i kibicuje im w ich poczynaniach.

8. Jak już powiedziałeś wcześniej wydałeś dwie płyty. Czym one różnią się od tego,

co chciałbyś pokazać swoim słuchaczom dzisiaj?

– Przede wszystkim różnią się stylistyką, tam śpiewałem muzykę rockową, bardziej alternatywna. Nie dotarła ona do szerokiego grona odbiorców, a dla mnie ważne jest to, aby moja muzyka docierała do większości. Muzyka, którą wykonuję obecnie jest moja, a więc odpowiadam tylko za siebie. W obu zespołach nie byłem na etapie twórczym. To co śpiewałem było stworzone już wcześniej, zanim pojawiłem się w ich składach – nie do końca to czułem. Nie było to moje, nie miałem na to wpływu i nie mogłem mieć, bo każdy z tych muzyków tworząc miało swoją wizję.

9. Wiem, że masz w planach płytę, i nie bardzo chcesz o niej rozmawiać, ale

uchyl mi choć rąbka tajemnicy.

Tak, płytę mam w planach. Stylistyką nie będzie za bardzo odbiegać od tego co słyszycie obecnie. Będzie to pop-rock połączony z elementami elektroniki.. Mam już przygotowany materiał na połowę płyty. Gdybym znalazł wydawcę mógłbym ją wydać. Mój najnowszy singiel usłyszycie po Nowym Roku.

10. O czym chcesz śpiewać? Te dwa utwory „Jeszcze wierzę” i „Lepiej bez słowa” to

takie typowe ballady romantyczne, o tym chcesz śpiewać?

– W głębi duszy, choć niezbyt często się do tego przyznaję, jestem romantykiem… Skupiam się na tym, aby to co w przyszłości usłyszycie było mojego autorstwa. Moje teksty jednym mogą się wydawać kiczowate i proste, bo ile można śpiewać o miłości? Uważam jednak, że artysta musi być choć trochę kontrowersyjny czy nawet w pewnym stopniu kiczowaty. Ja nie mogę wyjść na scenę i zachowywać się statycznie jak Ewa Demarczyk, bo to będzie sztuczne, nienaturalne.

11. O planach już powiedziałeś trochę, a koncerty będzie Cię można gdzieś

usłyszeć, zobaczyć?

Tak, planuje cykl koncertów akustycznych, bardziej kameralnych. Zacznę po nowym roku poczynając od Warszawy. Występuję także z Orkiestrą Rozrywkową The Engineers Band z Politechniki Warszawskiej, z którą teżmamy plany koncertowe, z czego na pewno wystąpimy w Wiedniu. Po nowym roku odbiorę również nagrodę za Debiut muzyczny od telewizji Małopolskiej. Zapraszam gorąco na moje występy!!! Będzie mi niezmiernie miło, gdy się na nich pojawicie!

12. O czym marzysz?

– O zaśpiewaniu duetu z Urszulą Dudziak oraz Beatą Kozidrak.. Marzę także o nagraniu własnej solowej płyty. Chciałbym też znaleźć managera, który zająłby się koncertami,

Kontraktami z mediami, aby odciążyć mnie od tego i abym zając się tylko sprawami artystycznymi. Szukam również sponsorów, którzy pomogą mi zgromadzić fundusze na nowe piosenki. Na tę chwilę opłacam to sam, a jak wiesz jest to bardzo kosztowne.

W takim razie, życzę Ci spełnienia i trzymam za Ciebie kciuki!

Dziękuję!

Rozmawiała Anna Król

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


6 × = osiemnaście

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 291 308 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony