Jestes tutaj: Home » MUZYKA » Please The Trees – po występie na Openerze i pięciu trasach po Polsce wracają do naszego kraju

Please The Trees – po występie na Openerze i pięciu trasach po Polsce wracają do naszego kraju

(fot. materiały prasowe)Gwiazdy czeskiej alternatywy ponownie przybywają do Polski! Zespół gościł już w naszym kraju na pięciu trasach koncertowych. W lipcu grali na Opener Festivalu, na AlterKlub Stage (World Stage). Grupa promuje obecnie trzeci w dyskografii album „A Forest Affair” (Starcastic/Borówka/Gusstaff Records).

Płyta została nagrana w USA, a dziennikarze na całym świecie (także w Polsce) już piszą, że to najlepsza rzecz, jaką dotychczas Please The Trees stworzyli! Dowodem może być fakt, że niedawno kapela otrzymała Ceny Anděl (czeski odpowiednik polskiego Fryderyka) w kategorii Alternatywna Płyta Roku – właśnie za album „A Forest Affair”. Zespół słynie też z niezapomnianych koncertów!

18.11 – Poznań – (Stary Rynek 6, obok Arsenału) – g. 20
19.11 – Gdynia – Desdemona (Abrahama 37) + Peter J. Birch
20.11 – Kętrzyn – City Club (ul. Lanca 3) – g. 19 + Peter J. Birch
21.11 – Warszawa – Kosmos Kosmos (ul. Koszykowa 55) – godz. 21 + Peter J. Birch
22.11 – Wołów – Gramofon (ul. Sikorskiego 6) – g. 20 + Peter J. Birch
23.11 – Katowice – Klawiatura (ul. Korfantego 6) – g. 20

Na swojej trzeciej płycie Please The Trees są tam, gdzie chciałby być niejeden polski zespół grający gitarową muzykę alternatywną. Mają charakterystyczne gitarowe brzmienie nawiązujące do klasycznych przedstawicieli gatunku, świetny wokal i bardzo udane kompozycje. Nie rozumiem, jak to się stało, że Czesi nie grali jeszcze na katowickim OFF Festivalu. Z taką płytą zaproszenie na przyszłoroczną edycję to wręcz obowiązek dyrektora artystycznego tej imprezy, Artura Rojka. – portal „Students”

„A Forest Affair” to album niepolukrowany. Pozbawiony cukierkowatej sztuczności. Okładka zapowiada to, co czeka na słuchacza w środku. Dawkę surowej otwartości z szczyptą lirycznych rozważań, które mogą zaognić ranę, ale od tego w końcu mamy w muzyce alternatywę.portal kulturalny „Wywrota”

Gdzie tkwi klucz do sukcesu grupy? Po pierwsze w wokalu Vasha Havelki – zmysłowym, spokojnym, czasami sprawiającym wrażenie, jakby artysta miał ochotę nas uśpić, by chwilę później rozedrgać swoją partię w wyższych rejestrach. Mnie osobiście przypomina nieco Matta Berningera z The National – nie tylko barwą, sposobem interpretacji, ale także stylem pisania tekstów. Druga sprawa to różnorodność tego, co proponują nam Czesi – niby cały czas obracamy się w rejonach alternatywnego rocka, ale ten czerpie z wielu rejonów muzycznego królestwa. Dorzućmy do tego trzeci składnik – świetną produkcję samego Jonathana Burnside’a, a otrzymamy danie gotowe do podboju Zachodu. Patrzcie i uczcie się, drodzy rodacy!portal T-Mobile Music

Ta płyta jest jednym, wielkim smakiem. Każde uderzenie w struny, klawisz czy membranę ma sens i czuję w nim niemal filozoficzną zadumę.„Violence Magazine”

PTT nagrali kolejną, naprawdę dobrą płytę. To nie jest album dla osób szukających w muzyce czegoś nowego, to płyta dla osób, które już wiedzą czego oczekują. Macie ochotę zamknąć się w pokoju z słuchawkami na uszach i na chwilę odpłynąć? „A Forest Affair” do tego zostało stworzone.portal „Magnetoffon”

Tak, Nick Cave & The Bad Seeds maczali w tym palce (nie dosłownie, ale zapośredniczeni w inspiracji), choć tempem i wyważeniem bliżej czeskiemu zespołowi do innych wielkich z tego rejonu muzyki, czyli Tindersticks.portal „Screenagers”

Kto wie, być może wkrótce staną się gwiazdami światowego formatu?portal „Artysta”

Słuchając mam ochotę zanurzyć się cała w tej muzyce i nie wynurzać się dopóki nie wybrzmi ostatnia nuta. Trochę tak, jakby na te 10 utworów czas stanął w miejscu. – portal „Fuck You Hipsters”

„Czeskie” jest zabawne, groteskowe, albo zabawne i groteskowe jednocześnie. Zdecydowanie nie ponure i z pewnością nie depresyjne. Tak mi mówili. „A Forest Affair” to album na zawsze niszczący dotychczasową wizję wesołej nacji z południa oraz dowód na to, jak przez te wszystkie lata ktoś bardzo mnie okłamywał. Pierwsze zderzenie z Please The Trees w efektowny sposób sprowadza na ziemię, a później jest już tylko lepiej. – portal „Brand New Anthem”

Czas jednak najwyższy zacząć traktować ten zespół nie jako czeską ciekawostkę, ale nasz wspólny, środkowoeuropejski towar eksportowy, z którego wszyscy powinniśmy być dumni.portal „DNA Muzyki”

Co jeszcze ważne!!!

Przy okazji każdego koncertu, artyści sadzą drzewo, w ramach akcji Please The Trees Project. O co chodzi? Kiedy sześć lat temu powstawał zespół, Vaclav Havelka – wokalista i lider grupy – został zapytany: dla kogo gracie, jaki jest Wasz target? Odpowiedział: „The trees – we play to please the trees”. Stąd wzięła się nazwa kapeli.

Przed rokiem grupa była po raz kolejny na trasie w USA i tam skumplowała się z ogrodnikiem, który potajemnie sadził drzewa dookoła swojego miasta. Wtedy zrodził się pomysł, aby muzycy Please The Trees również sadzili drzewa w każdym mieście, gdzie będą występować. Każde nowe drzewko jest fotografowane, obserwowane i nanoszone na specjalną mapę. W akcję zaangażowani są także fani zespołu, którzy proszeni są o doglądanie drzewek. Drzewka Please The Trees rosną już m.in. w Nowym Jorku, Gdyni, Ostrzeszowie, Łodzi, Hollywood, Bełchatowie, Pradze i Kalifornii.

Więcej informacji o inicjatywie można znaleźć tutaj: www.facebook.com/pleasethetreesproject.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


6 + dziewięć =

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 291 263 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony