Jestes tutaj: Home » LITERATURA » Czy użytkownicy Internetu to amatorzy bez granic?

Czy użytkownicy Internetu to amatorzy bez granic?

(fot. materiały prasowe)Internet miejsce, w którym trudno jest odróżnić czy „sieciowe tłumy” piszą prawdę czy kłamstwa?

Książka Andrew Keena „Kult amatora” opisuje zachowania użytkowników – amatorów internetowych, którzy utrudniają nam dotarcie do ważnych informacji redagowanych przez profesjonalistów.

Najlepszym przykładem jest YouTube, strona internetowa, na której można zamieszczać filmiki nie zależnie od tematu. Autor książki uważa, że: „to niekończąca się galeria amatorskich filmów prezentujących głupców, którzy tańczą, śpiewają, jedzą, myją się, robią zakupy, prowadzą samochód, sprzątają, śpią lub po prostu gapią się w monitor”.

Użytkownicy reklamują się także na serwisach społecznościowych, które według Keena chyba tylko po to powstały. Podobne zdanie ma na temat Wikipedii, w której każdy bez wyjątku może tworzyć nowe hasła. Ale czy na takim samym poziomie intelektualnym będzie nastolatek, a osoba posiadająca specjalistyczne wykształcenie? W ten sposób dotarcie do fachowych informacji zostaję utrudnione, łatwo jest się pogubić w natłoku prawdziwych i błędnych treści. W dzisiejszym świecie użytkownicy internetowi mają możliwość anonimowo uczestniczyć w definiowaniu świata, tworzeniu nowych wzorców i zachowań według własnego uznania.

Andrew Keen stara się ukazać, że internet niszczy kulturę, która nie może się rozwijać. Za upadek kultury, obwinia się za amatorszczyznę internetową, która jest banalna, ale na tyle powszechna, że nikogo nie dziwi. Nie ma miejsca na profesjonalizm.

„Co stanie się, gdy ignorancja zmiesza się z egoizmem, ze złym smakiem i z rządami tłumu? Władzę przejmą małpy. Pożegnamy się z ekspertami i strażnikami bram kulturowych – z ulubionymi reporterami i prezenterami, redaktorami, firmami muzycznymi i studiami filmowymi w Hollywood.” Słowa zamieszczone we wstępie książki stawiają pytanie jak daleko mogą posunąć się użytkownicy internetowi? Nie ma złudzeń co do tego, że treści  zamieszczane przez amatorów to nie hasła głoszące  wzniosłe wartości, bowiem „sieciowe tłumy” zdegradowały kulturę.

Książka Andrew Keena jest zupełnym przeciwieństwem do książki wydanej przez Paula Levinsona „Nowe nowe media”, który chwalił nowe technologiczne zdobycze uważając, że one ułatwiają życie, a nawet są niezbędne, by szybko i sprawnie  funkcjonować w globalnym świecie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


dwa × 1 =

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 318 853 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony