Jestes tutaj: Home » FILM » Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni, czyli „Wiecznie Żywy”

Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni, czyli „Wiecznie Żywy”

(fot. students.pl)Wiadomo, że miłość wysysa czasem z człowieka wszelkie siły witalne. Ale co, jeśli nie ma już co wysysać, bo jedna ze stron jest już martwa? To nie problem! Zakochaj się w umarlaku już dziś! Wampiry są już passe! Teraz modne są zombie.

No dobrze. O ile miłość do wampira mogłam jeszcze zrozumieć, bo mimo lat całkiem nieźle się trzymał, to jednak miłość do zombie zakrawa już lekko o pewną patologię. Mówię tu oczywiście o tradycyjnym zarysie tych postaci, a nie takim naciągniętym na potrzeby filmu. Bo jak wszyscy znawcy potworów wiedzą: zombie się rozkłada.

Jednakże w dobie miłości do wszelkiego rodzaju dziwnych stworzeń i mody na lalki imitujące koszmarne postacie z dzieciństwa, film Wiecznie Żywy może całkiem nieźle przyjąć się na rynku. Wbrew pozorom. Dlatego też film Jonathana Levine’a może się spodobać tym nastoletnim odbiorcom (szczególnie z Nicholasem Houltem w roli głównej), jak będzie z resztą? Śmiem mniemać, że nieco gorzej, ale to tylko mniemania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


3 + cztery =

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 301 590 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony