Jestes tutaj: Home » FILM » „Hobbit: Niezwykła podróż”

„Hobbit: Niezwykła podróż”

(fot. noircafe.pl)Zanurzamy się w klimatyczną muzykę prosto z „Władcy Pierścieni” i już od początku możemy wczuć się jakbyśmy niedawno oglądali wędrówkę Froda Bagginsa prosto w górę przeznaczenia.

Krajobraz Śródziemia wcale wiele się nie zmienił od ostatniej wędrówki. Bilbo Bagins zasiada przy kominku i delektuje się smakiem fajki, w Rivendell elfy wciąż czarują swoja magią i wróżą przyszłość, w jaskiniach i kopalniach czai się zło, które nie śpi lecz czuwa aby uwolnić się i zapanować nad światem.

Fabuła obu filmów dzieje się na tej samej osi czasowej. Wydarzenia w „Hobbicie” są odbiciem wydarzeń dziejących się we Władcy. „Hobbit” to książka i film, które poprzedzają wszystkie wydarzenia dziejące się w trylogii „Władca Pierścieni”. W Hobbicie jak i we „Władcy Pierścieni” tworzą się drużyny. Obie maja ważne zadanie do spełnienia. W Hobbicie Bilbo wyrusza z krasnoludami aby odzyskać ich stracony dom, dobytek który jest strzeżony przez Smoka Smauga a także  przeżyć przygodę życia, natomiast we „Władcy Pierścieni”  młody Frodo Baggins wraz z drużyną pierścienia, dążą do zniszczenia jedynego pierścienia Saurona – władcy zla.

W filmie  już od samego początku ma się wrażenie jakby się weszło do innego świata, usiadło przy stole z krasnoludami, ucztowało z nimi i razem z Gandalfem i Bilbo paliło się fajkowe ziele.

Reżyser opowiada swoją historię jakby to była bajka Carola Dickensa. Rozsmakowuje nas w świecie pełnym magicznych postaci i daje nam poznać historie głównych bohaterów. Choć w książce nie doszukujemy się wszystkiego, to myślę, że reżyser dając nam swój wyznacznik opisanych  w filmie  emocji, charakterów, niektóre z krajobrazów  i liczne dialogi bohaterów oddaje klimat w pełni magiczny, ciepły, pozbawiony sztuczności, efektywny i nawet zabawny. Daje to możliwość odczuwania bogactwa licznych cech bohaterów ich lojalności, miłości, braterstwa, zaradności, sprytu. Tak pokazane emocje budują tylko radość i sympatię a nie krytykę. Czytając Władce zrozumiałam, że Tolkien daje nam pole wyobraźni  i to właśnie pole w pełni wykorzystał Peter Jackson kręcąc kolejne części oraz Hobbita.

Pisze się, że historia przewidziana w filmie Petera Jacksona to w 1/8 książki rozpisana jest w książce J.R.R.Tolkiena, ja jednak uważam, że to sporo, skoro film ma być rozłożony na 3 –częściową trylogie. Możemy się przyzwyczaić bo przecież Peter Jackson lansuje na takim kinie już kolejny raz.

Chyba zafascynował się tym dzieleniem filmu na kilka części po Władcy Pierścieni. Cala historia opowiedziana z pozoru bardzo powoli rozwija się gdzieś w połowie filmu.

Nie można poczuć od razu smaku prawdziwej akcji, lecz gdy ona się pojawia jest przedstawiona zgodnie z wyborem scen z Władcy. Przykładem jest atak wargów na hobbistów co jest nawiązaniem zarówno do książki jak i do drugiej części Władcy Pierścieni. Pojawiają się również trolle oraz wizyta w podziemnym świecie u gobelinów, gdzie Bilbo odnajduje ów pierścień, który jest symbolem i spoiwem dla wszystkiego co ma się zdarzyć w kolejnych etapach podróży zarówno Bilba jak i późniejszej  Froda.

Nie da się jednak nie powiedzieć, że cala opowieść to tylko kropla w morzu bo przecież wszyscy fani Hobbita już pewnie czekając na kolejna cześć i myśląc o Oku Smouga na samym końcu filmu są pełni entuzjazmu i życzą odwagi swoim wyczekanym bohaterom.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


trzy − = 2

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 310 208 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony