Jestes tutaj: Home » WYDARZENIA » Polska » Spotkanie Adama Nergala Darskieg z jego dawcą

Spotkanie Adama Nergala Darskieg z jego dawcą

(fot. materiały prasowe)Do tego niezwykle emocjonującego wydarzenia doszło 17.12.2012 roku w restauracji Avocado w Sopocie. W spotkaniu udział wzięli także: kierownik Katedry i Kliniki Hematologii i Transplantologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Andrzej Hellman, dr Agnieszka Piekarska oraz dyrektor Fundacji DKMS Polska Kinga Dubicka. To właśnie dzięki zaangażowaniu tych oraz wielu innych osób Adamowi udało się pokonać białaczkę.

Aby do takich spotkań, jak to z udziałem Adama i Grzegorza, dochodziło częściej, potrzebujemy twojej pomocy i zaangażowania. Ty też możesz pomóc ratować życie osób walczących z białaczką i innymi nowotworami krwi. Wystarczy wejść na stronę www.dkms.pl i zamówić do domu pakiet rejestracyjny.

Grzesiek 3 godziny przed poznaniem Adama

Zarejestrowałem się dzięki namowom kumpla. Powiedział mi o fundacji DKMS i stwierdziłem: dlaczego nie! Było to chyba w marcu dwa lata temu. O tym, że mogę zostać dawcą dowiedziałem się we wrześniu 2010 roku. Kiedy usłyszałem w słuchawce pytanie: czy wciąż jest pan chętny oddać szpik, bez zawahania powiedziałem „tak”. Po to się przecież zarejestrowałem! Komórki macierzyste pobrano mi z krwi obwodowej 16 i 17 grudnia 2010 r. To nic nie bolało i już po kilku godzinach wróciłem do domu. Ale nawet gdybym miał mieć pobierany szpik z talerza kości biodrowej, nie zmieniłbym swojej decyzji. Nawet gdyby wszystko miało mnie boleć przez następne dwa tygodnie, to też bym nie cofnął się przed tym. To żaden koszt w stosunku do tego, że można komuś uratować życie! Nie uważam, że to, co zrobiłem jest bohaterskim czynem. Nie uratowałem nikogo z pożaru, nie ryzykowałem życiem. Zrobiłem co zrobiłem i uważam, że każdy powinien rejestrować się obligatoryjnie. Czy miałem jakiekolwiek wyobrażenie biorcy? Nie. Wiedziałem, że ma 33 lata i traktowałem go jak każdego innego faceta w tym wieku. Czy stresuję się dzisiejszym spotkaniem? Musiałbym użyć niecenzuralnych słów żeby to opisać (śmiech).

Adam 20 minut przed poznaniem Grześka

Spałem dziś może z dwie godziny. Ogrom emocji. Myślałem o dawcy. To cały czas powracało, to spotkanie wisiało w powietrzu i nareszcie dziś do niego dojdzie. Nie potrafię powiedzieć co teraz czuję. Powiem jak to się wydarzy. Chcę mówić jak najmniej, bo być może nie jestem teraz w stanie dobrać odpowiednich słów. Mam natomiast w głowie najważniejsze pytanie, które chcę mu zadać: jakie to uczucie podzielić się z kimś życiem? Domyślam się, że jest to kompletna moc. To, że wyrwałeś z siebie kawałek siły, energii i przekazałeś dalej, a to uzdrowiło drugą osobę. Nie wiem, czy cokolwiek może się równać z takim uczuciem. Nie obchodzi mnie kim on będzie i jaki będzie. Może mieć inny kolor skóry, mieć inne poglądy czy być gejem. Ja jestem ponad tym wszystkim. Jestem tutaj, bo wygrałem życie. Co się może z tym mierzyć? Nic! Niech będzie kimkolwiek, a moja wdzięczność i tak jest niemierzalna.

Grzesiek 2 godziny po poznaniu Adama

To był dla mnie bardzo stresujący dzień. Ciężko mi powiedzieć co było najtrudniejsze. Chyba wszystko. To czekanie do godziny 12 było męką. Czas się ciągnął. Wszystkie media, które tu przybyły i przeprowadzały ze mną wywiady, to też był dla mnie szok. Ale mam nadzieję, że nie dałem plamy. Łza mi się w oku nie zakręciła, ale były ogromne nerwy. Serce biło mi jak młot. Gdy poznałem Adama, w końcu poczułem ulgę. Poza tym moje podejrzenia się sprawdziły (śmiech). Pierwsze wrażenie po poznaniu Adama i rozmowie z nim to kolokwialnie – swój chłop. Wszystko – z tego co o nim wiedziałem, z mediów, z wypowiedzi, które słyszałem – okazało się w 100 procentach prawdziwe. Konkretny facet. Wymieniliśmy się już z Adamem numerami telefonów i jeśli Adam zechce odwiedzić mnie, przywitam go z otwartymi ramionami. Wracając do samego przeszczepu. To, że akurat Adam jest biorcą nie zmienia tu nic. Jest mi bardzo miło, ale Nergal, nie Nergal, to jest człowiek. Dla każdego innego zrobiłbym to samo.

Adam 3 godziny po poznaniu Grześka

To spotkanie było sporym uderzeniem. Cieszę się, że przed poznaniem Grześka miałem okazję obejrzeć krótki film, w którym Grzesiek opowiedział m.in. o tym, jak został dawcą. To było dobre o tyle, że osłabiło trochę siłę uderzenia przed naszym spotkaniem face 2 face. To był baaardzo wzruszający moment. Teraz muszę to przemielić w swojej głowie. Ochłonąć. Na szczęście udało mi się ukryć wzruszenie. To co czuje człowiek, który ma okazję poznać osobę, dzięki której żyje jest totalną abstrakcją. To jest ciężkie do nazwania i zdefiniowania.

Rozmawiali: Tomasz Kamil Lipiński i Artur Kowalczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


5 × osiem =

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 308 870 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony