Jestes tutaj: Home » FILM » Surrealistycznie o życiu i jego sensie

Surrealistycznie o życiu i jego sensie

To już pewne! Film – Holy Motors – po zawojowaniu Francji i festiwalu w Cannes, przybył także do Polski, by zrobić furorę podczas tournée T-Mobile Nowe Horyzonty. Totalnie abstrakcyjna jazda Leosa Carax’a zszokowała, zaintrygowała, wprowadziła wręcz publikę w inną rzeczywistość. Doniesienia i opinie zdają się to wszytko potwierdzać. Fani surrealizmu powinni zacierać ręce?

Zdecydowanie tak. Nikt tu nikogo nie próbuje przekonywać, że Holy Motors to film normalny, zwyczajny. Sama fabuła nie pozostawia przecież złudzeń – główny bohater, Oscar, to milioner poszukujący sensu życia. Dzięki swoim możliwością oraz pracy w tajemniczej organizacji wciela się w różne role, praktycznie codziennie zmieniając swoją tożsamość. Jednego dnia jest żebrakiem, by drugiego stawać na scenie jako aktor. Dla Oscara nawet bycie zabójcą oraz zabitym nie jest szczególnie trudne. Multum ról, multum przeżyć, poznanych ludzi, mnóstwo sytuacji, mieszanki uczuć, a wszystko w szaleńczym tempie. Główny bohater nowego dzieła Caraxa nie może nazwać swego życia nudnym. Do czego jednak to wszystko doprowadzi? Czy będąc ciągle kimś innym, Oscar nie zatraci się w tym na tyle, by zapomnieć kim jest naprawdę? A może widzi w tych działaniach jakiś wyższy cel? Na te i inne pytania odpowie już seans, choć w przypadku kina mocno surrealistycznego nie oczekiwałbym klarownych odpowiedzi, to nie ten adres.

Wszystko powyżej, moje słowa, szum medialny, czy najbardziej namacalny z wymienionych trailer, nie pozwalają na postawę obojętną. Ja jako fan surrealizmu, będę zmuszony Holy Motors zobaczyć. Eksperymentalne przygody z – chociażby – Davidem Lynchem (Zagubiona autostrada), czy już właśnie na poletku głównie Francuskim, Gasparem Noé (Wkraczając w pustkę), pozwalają mi żywić nadzieję na obraz, który zostanie w mojej głowie na zawsze. Będzie wracał jak sen, co jakiś czas przenosząc mnie do konkretnego miejsca, konkretnych zdarzeń – czysta surrealistka. Na zachętę z pewnością Eva Mendes oraz Kylie Minogue, a dla większych koneserów postać główna – Denis Lavant, aktor mocno charakterystyczny, znany głównie z desek teatrów, lecz związany także z telewizją i kinem. Warto napomknąć, że swój debiut na „srebrnym ekranie” zaliczył dzięki autorowi Holy Motors.

Cóż jeszcze mogę napisać, by Was zachęcić? W zasadzie jest to trudne, dlaczego? Surrealistka jaka jest wszyscy wiemy – często bardzo nieprzystępna, niezrozumiała, a przez to dla wielu trudna czy nużąca. Film surrealistyczny to pęknięte lustro rzeczywistości, w których albo ujrzymy siebie, albo i nie. Sprawa mocno indywidualna. Dlatego też, przed seansem, radzę nastawić się po prostu na oglądanie. Chłonięcie. Bez analiz, szczególnych przemyśleń, przynajmniej podczas oglądania właściwego. A wyrazić się o filmie będziecie mogli choćby przy okazji wspólnego wychodzenia z kina, lub pod tym tekstem. Zapraszam! Jestem szalenie ciekawy min ludzi po seansie, ich komentarzy po przyjściu do domu, bo te nie będą „zdrowe”, normalne, co do tego nie ma wątpliwości. W końcu to surrealistka 🙂


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


dziewięć − = 7

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 320 515 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony