Jestes tutaj: Home » LITERATURA » Koń bez głowy, czyli morderstwa w Pirenejach

Koń bez głowy, czyli morderstwa w Pirenejach

Kiedy w mocno niedostępnej części Pirenejów, na górnej stacji kolejki linowej, w dodatku w pobliżu zakładu psychiatrycznego dla najbardziej niebezpiecznych przestępców znajdujesz ciało zabitego i makabrycznie okaleczonego konia, to – cytując klasyka – wiedz, że coś się dzieje.

Kiedy dowiadujesz się, że koń należał do paskudnie bogatego przedsiębiorcy, to wiedz, że dzieje się coś więcej. A kiedy krótko później pojawia się kolejna ofiara, tym razem ludzka, a na miejscu zbrodni policja znajduje ślady DNA jednego z pensjonariuszy pobliskiego zakładu, to wiedz, że to Bielszy Odcień Śmierci – pierwsza powieść Bernarda Miniera, francuskiego autora dotychczas nieznanego szerszemu gronu czytelników.

Powieść, po przeczytaniu której mam bardzo mieszane uczucia. Skądinąd niegłupi pomysł na fabułę bierze dość mocno w łeb, kiedy po kilkudziesięciu, może stu stronach zaczyna rozwijać się w sposób niebezpiecznie Larssonowski. Zagmatwane wątki okazują się być nieco mniej zagmatwane, bo wytrawny czytelnik rozwiązanie zagadki wymyśli w połowie książki a mniej wytrawny – najdalej po dwóch trzecich. A całkiem ciekawy, chociaż mocno ryzykowny pomysł poprowadzenia równolegle dwojga głównych bohaterów – swoją drogą, trzeba przyznać autorowi, że większość postaci zarysował bardzo sprawnie, nadał im wyraźne rysy i trzymał się ich przez całą książkę, co nie jest łatwym i często spotykanym w literaturze kryminalnej wyczynem – komendanta policji usiłującego rozwiązać zagadkę zbrodni z zewnątrz i młodej Pani Psycholog, która stara się rozwikłać ją od środka, gdyż – o ironio – akurat w dniu popełnienia pierwszej zbrodni rozpoczyna pracę w zakładzie psychiatrycznym i zupełnym przypadkiem trafia na ślady – kończy się porażką całkowitą, kiedy główni bohaterowie spotykają się tylko raz czy dwa i to dopiero wtedy, kiedy zagadka jest już rozwiązana, zbrodniarz ujawniony a zło przykładnie ukarane (no, prawie).

Mam też duży problem z samym stylem Bernarda Miniera. Zdarza mu się wielokrotnie popadać z zupełnie niepotrzebne i, co gorsza, szkodliwe dłużyzny (które same w sobie nie zawsze są złe, czasami bywają nawet potrzebne) przez co książka zamiast trzymać w napięciu nie mniejszym, niż podwójne espresso z rana, bywa naprawdę doskonałym środkiem usypiającym. Jeśli leżysz nocą w łóżku, przewracasz się z boku na bok i nie wiesz, co zrobić, żeby zasnąć, weź tę książkę, otwórz gdzieś w środku i przeczytaj dwie, trzy strony – powinno pomóc. A jeśli będziesz miał pecha i trafisz na fragment, w którym akurat coś się dzieje, to możesz znaleźć ten sam sposób logicznego poprowadzenia akcji, co w Trylogii Stiga Larssona – kiedy autorowi brakuje logicznego uzasadnienia wydarzeń, które właśnie następują, to przestaje się tą logiką przejmować i pozwala, żeby brały się one z powietrza licząc na to, że styl i forma przykryją treść. O ile u Larssona ta metoda sprawdzała się doskonale – styl tak doskonały, że usprawiedliwiał całą resztę – to u Miniera braki logiczne wyłażą od razu, krzyczą głośno i machają jaskrawymi flagami, żeby przypadkiem nikt ich nie przegapił.

Bielszy odcień śmierci mógłby być książką rewelacyjną. Niestety jest to pozycja co najwyżej przeciętna. Dobry pomysł na fabułę, dobrze pokazane postaci i kilka ciekawych rozwiązań technicznych to zbyt mało, kiedy w kontrze do nich postawić niezbyt przyjazny kryminałowi czy thrillerowi, starsznie rozwlekły styl, urywanie wątków w połowie czy – to boli mnie chyba najbardziej – naprawdę okrutne błędy i braki logiczne. Nie jest to nic, od czego nie można się oderwać, nie jest to książka z gatunku – wymierającego, niestety, powinno się je objąć ochroną – tych, od których nie można się oderwać za nic w świecie. Ale jeśli potrzebujesz czegoś do poczytania przez pół godziny dziennie w autobusie w drodze do pracy, a tym bardziej jeżeli masz satysfakcję z szybkiego samodzielnego rozwikływania zagadek z kryminałów, to Bielszy odcień śmierci może być dla Ciebie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


8 − = pięć

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 319 913 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony