Jestes tutaj: Home » MISZ MASZ » Kącik młodego dziennikarza » Co w trawie piszczy…?

Co w trawie piszczy…?

Co w trawie piszczy… ? – czyli trochę inne spojrzenie na najważniejsze wydarzenia mijających tygodni.

Z powodu mego debiutu (czy udanego ocenicie sami) kilka słów na temat nowego cyklu „co w trawie piszczy”. Teoretycznie w trawach bez względu na rodzaj czy położenie piszczy zazwyczaj jedno i to samo – świerszcz, bądź też inny przedstawiciel tej zajebistej rodziny z gatunku robaków w trawie piszczących, lecz ja podszedłem do tematu z trochę innej perspektywy: w tych krótkich artykułach będziemy podsumowywać co gdzie i dlaczego, kto z kim i jaki w tym sens lub bezsens – po krótkim, jakże bezsensownym wstępie zapraszam na części pierwszą.

Koko koko euro spoko – pierwszy polski anty-hit reprezentacji narodowej. Według nijakiego Pana Andrzeja Mleczko nowa pieśń narodowa raczej nie może mierzyć się z rozsławionymi już w Polskiej kulturze hitami jak np. „Przybyli Ułani” bądź „Hej sokoły”, członek kabaretowej grupy Ani-mru-mru stwierdził dobitnie, iż piosenka świadczy o plebejstwie polskiej kultury. Nie zapominajmy, że szanowny Pan tę kulturę chcąc, nie chcąc współtworzy – gratulujemy dystansu, którego cytując szanownego Pana „podobno Polakom brak”. Pokazuje to jak głęboko zakompleksiony jest nasz naród, bezustannie słyszymy jak to kolejne gwiazdy emigrują do „USA” w poszukiwaniu lepszego jutra, podczas gdy w kraju polski folklor i tradycje wchodzi na salony…. inaczej: na stadiony – jedyną reakcją jaką umiemy wyrazić we współpracy z naszymi coraz gorzej działającymi już mózgami jest śmiech i poczucie zażenowania. Dziwi mnie również wszechobecne zaskoczenie wśród narodu „Dlaczego, akurat ta – tak przecież „plebejska” piosenka?” – tutaj z odpowiedzią przychodzi jedna z „jarzębin” – DLA JAJ – i jest to najlepszy argument na wszystkie spory dotyczące koko koko.

Wracając do kwesti coraz gorzej funkcjonujących w narodzie procesów myślowych – zastanówmy się jaka jest przyczyna? Jedną z przyczyn jest z całą pewnością poniedziałkowa ramówka największej stacji telewizyjnej w kraju: o 21 00 do naszych domów (bez uprzedniego zaproszenia) wpada szanowny Pan „chcę być zabawny” Majewski. Z astronomii wiemy, że każda gwiazda kiedyś gaśnie tylko dlaczego do cholery nie damy jej bezpowrotnie opaść. Szymon nie sprostał zadaniu programu „na żywo”, i my drodzy Państwo jesteśmy tymi którym przyjdzie za to zapłacić – kiepskie dowcipy i prymitywny humor oraz opanowany do perfekcji „sztuczny” śmiech pana dziennikarza już dawno przestały śmieszyć, a nie daj boże, że akurat w czasie trwania programu wieczorną wieczerze spożywamy – i tak o to powstała recepta : ” jak najszybciej wywołać odruch wymiotny nie „wpychając palca do gardła ” .

Całkowicie już bezsilni oraz pozbawieni chęci do dalszego funkcjonowania w społeczeństwie musimy (znów wbrew naszej woli) stawić czoło kolejnej śmiesznej audycji tym razem już nie na żywo, ale ze zdwojoną siłą – mowa tu oczywiście o duecie projektantów, których ulubioną rozrywką jest obrzucanie się fekaliami w kradzionych kapciach z hotelu Ritz – D.Wolinski&Tysio. Kolejny kit, który przedwcześnie przez panów z TVN-u został ochrzczony hitem. Żarty i aluzje prezentowane przez szanowny duet jak np: (“zazwyczaj dziurka jest z tyłu”, “rodzi – nie rodzi, to fiut!”, “ale parówa!”) mogą śmieszyć jedynie osoby o wątpliwym poziomie intelektualnym – tego jednak „poziomu” pozbawiono nas już niestety programem wcześniejszym.

Słowem końca pozostaje współczuć, że żyjemy w kraju który zawstydzony swoją kulturą okrzyknietą mianem plebejskiej karmi nasze zdezelowane mózgi coraz to większym „gównem” czego efektami są: bezpowrotna utrata jakiejkolwiek zdolności logicznego myślenia oraz jeden wielki odruch wymiotny…

 SMACZNEGO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


3 × = piętnaście

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 314 642 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony