Jestes tutaj: Home » MISZ MASZ » Samotność w sieci

Samotność w sieci

XXI wiek czas ogromnych przemian i gigantycznego przyspieszenia wywołanego przez otaczające nas wysokie technologie: telefony, telewizję, komputery i roboty. Powierzchowność relacji i ich interesowność zdominowały współczesność.

Dla 60 proc. Polaków przyjaźń jest cenniejsza niż rodzina, kariera i pieniądze! Tak wynika z badań OBOP. Do tego kilkanaście milionów z nas założyło konta na profilach społecznościowych. Jak to się przekłada na prawdziwe relacje?

Jesteśmy coraz bardziej samotni, zagubieni w sieci wirtualnych relacji, mający po kilka tysięcy wirtualnych znajomych – zapominamy czym tak naprawdę jest prawdziwa przyjaźń. Wciąż nie możemy uwierzyć, że jakość relacji interpersonalnych – nie  jest wyznaczana przez ich ilość. Nie oszukamy biologii, do głębokich relacji międzyludzkich wykorzystujemy pięć zmysłów i nie można o tym zapominać. Sieć nigdy nie zastąpi nam życia.

Internet pomaga, owszem, tworzy więzi z ludźmi, ale one są jak budowla z niezbyt trwałego materiału – wystarczy, że powieje silny wiatr, czyli poddamy znajomość próbie, a budynek się zawali, bo między cegłami brakuje spoiwa. W sieci szybko tworzymy gigantyczne „budowle”, które tylko z zewnątrz wyglądają okazale i reprezentacyjnie.

Nowych przyjaciół zdobywamy zbyt szybko, wystarczy jeden dzień obfitego buszowania po sieci i potrafimy znaleźć nawet 500 osób, tylko czy tak naprawdę powinniśmy ich nazywać swoimi przyjaciółmi. – „Wirtualne znajomości nie są zgodne z naszym „historycznym DNA”. Wcześniej czy później zostaną poddane próbie… ilość nie przechodzi w jakość. Bo kto z tysiąca znajomych przyniesie z apteki lek, kiedy będziemy go potrzebować…”

Z przyjacielem trzeba zjeść beczkę soli. Czyli musimy przejść razem przez dobre i złe. Musimy drugą osobę widzieć i słyszeć, ważny jest  tembr głosu, jego intonacja i nie może zabraknąć nam dotyku, np. przytulenia czy pogłaskania po głowie, wbrew pozorom nawet zapach ma znaczenie i nie jest dla ludzi obojętny.

Czy należy zupełnie przekreślać znajomości wirtualne? Wirtualne kontakty nie są dobre dla przyjaźni i miłości, za to sprawdzają się w biznesie i show-biznesie. Dzięki nim możemy zrobić dobry interes: znaleźć lepszą pracę czy sprzedać auto. Czy nie powinniśmy wcale rozmawiać poprzez sieć? Oczywiście, że nie. Czasami nie ma innej możliwości rozmowy, są sytuacje gdy takie relacje wiele ułatwiają i pomagają przetrwać „cięższe” dni.

Jak więc znaleźć złoty środek? – „Wirtualne relacje nie mogą być sensem samym w sobie. Nie powinny być główną strawą, tylko przyprawą. Mamy w sobie naturalne zegary, które wysyłają ciału i mózgowi sygnały ostrzegawcze. Jeśli ktoś śpi mniej niż sześć godzin, bo nocami obsługuje internetowych kolegów, a zamiast rozmawiać z dziećmi, pisze e-maile, przekroczył granicę. Wystarczy używać komunikatorów umiarkowanie, a wirtualne kontakty przyniosą nam same korzyści”.

A na co dzień używajmy wszystkich zmysłów, zaprośmy przyjaciela na dobrą kawę i pośmiejmy się bez używania emotikonów (śmiech…).

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


− 2 = cztery

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 319 522 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony