Jestes tutaj: Home » WYWIADY » „Moim marzeniem zawsze była gra w Bundeslidze” – wywiad z Dawidem Przysiekiem

„Moim marzeniem zawsze była gra w Bundeslidze” – wywiad z Dawidem Przysiekiem

Rozmowa z Dawidem Przysiekiem, rozgrywającym Nielby Wągrowiec. Piłkarz zdradza nam, że w wolnych chwilach lubi grać w pokera, a jego największym marzeniem jest zagrać w Bundeslidze.

Kiedy i jak to się stało, że zacząłeś trenować piłkę ręczną? Wiemy, że grałeś w piłkę nożną, to jednak nie było to?

Tak. Moja kariera zaczęła się od gry w piłkę nożną. Mam starszych braci, którzy zaczęli grać w piłkę ręczną, tylko, że oni obaj stali na bramce. Mnie jakoś do bramki nie tknęło i zacząłem grać w polu.

Ktoś Cię nakłaniał do tego?

Nie. Miałem paru sąsiadów, którzy grali w piłkę ręczną. Oni rzucali piłką o siatkę przed blokiem i tak mnie namawiali, żebym przeszedł na piłkę ręczną i stało się tak, że gram do dziś.

Wiemy, że tata jest Twoim największym fanem. Czy po meczu udziela Ci jakiś cennych rad bądź krytykuje Twoją grę?

Tak, zgadza się. Jeździ ze mną na każde mecze wyjazdowe. Nie udziela mi rad, od tego jest trener, żeby rad mi udzielał. Ja zawsze krytycznie podchodzę do swoich rozegranych spotkań, także tata mi nic nie mówi na ten temat.

Czy rodzice Cię motywowali jakoś szczególnie, nakłaniali do treningów, czy nie potrzebowałeś dodatkowych impulsów?

Nie. Już od młodego bardziej szedłem w stronę braci, także rodzice nie mieli z tym nic wspólnego. Nie dyktowali mi drogi życiowej.

Jakie masz hobby poza piłką ręczną? Czym się interesujesz?

Bardzo lubię grać w karty, w pokera. Lubię samochody, posłuchać muzyki, od czasu do czasu lubię wyjść na jakąś dyskotekę.

Czy w obecnej chwili uczysz się lub pracujesz? Czy cały swój czas poświęcasz piłce ręcznej?

Nie, nie pracuję. Tylko piłka ręczna.

Czy masz jakiś ulubionych zawodników polskich lub zagranicznych, z których można byłoby brać przykład?

Mam paru zawodników. Jeden, z mojej pozycji, to Nikola Karabatić, a drugi Uwe Gensheimer, lewoskrzydłowy.

Jakbyś mógł udzielić jakiś cennych porad młodym adeptom piłki ręcznej, co by to było?

Na pewno, żeby wybrali jak najlepszą drogę, żeby nie popełniali w życiu błędów, które zrobią coś złego, bo tego nie da się cofnąć. Żeby nie zrobili czegoś nieodpowiedniego, czego mogliby żałować. Ja może też popełniłem w życiu jakieś błędy, ale człowiek całe życie uczy się na błędach. Jeżeli zaangażują się w granie w piłkę ręczną, żeby przyłożyli się do ciężkiej pracy, bo naprawdę tylko ciężką pracą uda się coś osiągnąć.

Jakie postawiłeś sobie cele zaczynając karierę? Czy od samego początku była to chęć zagrania w reprezentacji?

Tak. Cały czas moim marzeniem jest gra w reprezentacji Polski, mam nadzieję, że teraz po tym nieudanym turnieju w Hiszpanii coś się zmieni, czego bym sobie życzył. Zawsze moim marzeniem była gra w Bundeslidze. Czy to się wszystko ułoży? Lata lecą, mam już 25 lat i planuję pograć jeszcze z 12 lat, jeśli zdrowie pozwoli. Zobaczymy jak to będzie.

Jakie masz plany na przyszły sezon? Zostajesz w Wągrowcu czy szykuje się jakiś transfer?

Mam menagera, który zajmuje się tym i szuka mi klubów. Jestem po rozmowach z paroma klubami, nie chciałbym zdradzać jakie to kluby, ale pomału trzeba się rozstać z Wągrowcem. Zobaczymy jak to się ułoży.

Po rozmowach z polskimi klubami?

Nie, z zagranicznymi.

Przechodząc do reprezentacji. Jakie to uczucie znaleźć się w szeregach drużyny Bogdana Wenty? (mecze z Litwą i Chorwacją przyp. red.)

Naprawdę ucieszyłem się niesamowicie. Myślę, że pokazałem się z dobrej strony. Atmosfera w reprezentacji jest wyśmienita, tylko żeby w klubach była taka atmosfera. Naprawdę cudowne przeżycie.

Po nieudanych kwalifikacjach do IO w Londynie w zespole biało-czerwonych szykuje się przebudowa. Czy jako najlepszy strzelec Superligi (153 bramki w 25 meczach przyp. red.) liczysz na kolejne powołanie do reprezentacji?

Może nie do końca, że liczę, to jest decyzja tylko trenera Wenty. Może dużych przebudowań nie zrobi w tym zespole, tylko, z tego co mi wiadomo, to Marcin Lijewski zakończył karierę reprezentacyjną. Dalej jak to wszystko się zmieni, skład mocno czy nie, to wszystko jest jego decyzja.

Jakie jest Twoje największe sportowe marzenie?

Na pewno zdobyć mistrzostwo kraju, ale w Wągrowcu jest to, niestety, niemożliwe. Z reprezentacją Polski, jeżeli bym się tam dostał kiedyś, też zdobyć jak najwyższy cel. Przede wszystkim zdrowie, żeby było, bo to jest najważniejsze dla każdego sportowca.

Czego mamy Ci życzyć na przyszły sezon?

Na pewno zdrowia, bo to jest najważniejsze. Żeby w nowym klubie atmosfera była fajna, aby koledzy mnie zaakceptowali, no i żeby wszystko ułożyło się po mojej myśli.

Rozmawiały: Patrycja Garnec, Paulina Tończyk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


2 + = dziesięć

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 318 802 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony