Jestes tutaj: Home » FILM » „Bitwa o Ziemię” po raz trzeci, sprzedane.

„Bitwa o Ziemię” po raz trzeci, sprzedane.

Każdy szanujący się amerykański aktor musi w swojej karierze chociaż raz zawalczyć o losy Matki Ziemi. Walczył np. John Travolta w filmie pod tym samym, co polski dopisek do „Battleship” tytule.

I chociaż niekwestionowanym numerem jeden jeśli idzie o globalno-wyzwoleńczą tematykę podszytą niegasnącym duchem amerykańskiego patriotyzmu jest „Dzień Niepodległości”, ostatnie dzieło Petera Berga też spełnia wszelkie kryteria. Wprawne oko (mniej wprawne zresztą również) wyłowi wszystkie oznaki amerykańskiego „kina ocalenia”. Jest prezydent (prawdziwy Obama na ledowych ekranach), jest flaga (The Stars and Stripes), jest marynarka wojenna (reklamowana na t-shirtach jako Navy). Jest trudna miłość braterska i trudna miłość romantyczna. Dalej: jest czarnoskóry bohater (tu bohaterka, Rihanna) i biały bohater przez przypadek (Tylor Kitsch). Jest zatarg na tle rasowym i jest cudowna przemiana ze „zdolnego, ale leniwego” w „supermena mimo woli”.

Wreszcie są i obcy. Scenarzyści – Jon i Erich Hoeber – jako kolejni padli ofiarą syndromu kosmity. W „Battleship” obcy znów są hiper inteligentnymi jaszczurkami dysponującymi niewyobrażalnie zaawansowaną technologią. Widocznie publiczność uwierzyła, że to jaszczurka pochodzi od ssaka, a nie odwrotnie. Widocznie wizerunek kosmity o źrenicach we wrzecionowatym kształcie przyjmuje się najlepiej. Choć nie wiadomo w jakim celu przybyli, czteropalczaści najeźdźcy z planety G zostają, rzecz jasna, zgładzeni. A zagłada dokonuje się przy użyciu tytułowego pancernika USS Missouri.

Wiekowa maszyna, której próba użycia rozbawiła polską publiczność, ma kluczowe znaczenie przy tworzeniu kina amerykańskiego. USS Missouri jest bowiem historycznym okrętem, ostatnim pancernikiem wybudowanym w stoczniach USA. Miał swój niemały udział m.in. w Wojnie w  Zatoce Perskiej i Wojnie Koreańskiej. To właśnie na pokładzie USS Missouri podpisano akt kapitulacji Japonii, który zakończył II Wojnę  Światową. Okręt, zgodnie z wersją przedstawioną w filmie, faktycznie stoi w Pearl Harbor u wybrzeży Hawajów jako obiekt muzealny. Dla mnie wymowa symboliki USS Missouri wychodzi daleko poza ramy amerykańskiego patriotyzmu. Połączenie Wojny w Zatoce, Iwo Jimy i ocalenia od zagłady z rąk kosmitów daje bardzo czytelne przesłanie: „Myślcie sobie co chcecie. Koniec końców to Ameryka uratuje tyłek tego świata”.

Zatem niech nie martwi się ten, kto wyjdzie z kina przekonany, że natychmiast musi wstąpić do US Navy, bo jeśli w Ameryce jest bezpiecznie, to bezpiecznie jest wszędzie. Przecież właśnie o to chodziło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


− 3 = dwa

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 319 966 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony