Jestes tutaj: Home » WYDARZENIA » Polska » Elektroniczna rewolucja na papierze

Elektroniczna rewolucja na papierze

26 maja 2009 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Projekt zakładał, że komunikacja z urzędem odbywać się będzie za pośrednictwem jednej, określonej skrzynki podawczo-mailowej, a przy składaniu podań za pomocą internetu nie będzie wymagany podpis elektroniczny.

ESP to coś więcej niż poczta elektroniczna. Powinna generować urzędowe poświadczenia odbioru do każdego elektronicznie przekazanego dokumentu. Ma być dostępna przez stronę WWW i umożliwiać wymianę dokumentów w sposób bezpieczny. Może być wyposażona w bardziej zaawansowane funkcje, np. weryfikowanie i odrzucanie niepoprawnych dokumentów, przyjmowanie wniosków w zależności od rodzaju dokumentu bądź wnioskodawcy, segregowanie napływających dokumentów pod kątem dostarczenia ich konkretnemu odbiorcy.

Nowe przepisy miały stworzyć w Polsce podstawy prawne dla funkcjonowania elektronicznej administracji, wzorem innych krajów Unii Europejskiej. Efektem nowelizacji ustawy o informatyzacji i innych ustaw związanych z e-usługami polskich urzędów miało być poszerzenie zakresu usług elektronicznych dla podatników i petentów.
Ideą ustawodawcy była zamiana tradycyjnego okienka w urzędzie na okienko na stronie internetowej, w którym, za pośrednictwem elektronicznej skrzynki podawczej, będzie można wysłać dokument. Takie rozwiązanie miało uwolnić spod stosów drukowanych dokumentów i obywateli, i samych urzędników.

Po trzech latach od wprowadzenia obowiązku posiadania Elektronicznej Skrzynki Podawczej (ESP) przez wszystkie urzędy, okazuje się jednak, że Ministerstwo Obrony Narodowej w ogóle nie założyło ESP, a niemal wszystkie pozostałe ministerstwa (oprócz resortów kultury, administracji i cyfryzacji oraz spraw wewnętrznych) rzadko korzystają z tej formy komunikacji z petentami. Co więcej, dokument, który trafi do ESP, jest drukowany, oznaczany jako podpisany elektronicznie, a następnie przekazywany do dalszego obiegu.

Urzędy tłumaczą niewykorzystanie skrzynek podawczych małym zainteresowaniem obywateli, ale niestety, nie robią nic, żeby poinformować o istnieniu ESP. Tymczasem, koszty związane z administrowaniem skrzynek podawczych nie zależą od ich wykorzystania. Jak sprawdziła Najwyższa Izba Kontroli, np. Ministerstwo Pracy wydało w 2010 roku na obsługę skrzynki ponad 29 tys. złotych, mimo że przeszło przez nią zaledwie kilkanaście wniosków. Oznacza to, że każdy wniosek kosztował podatników kilka tysięcy złotych.
Jak wynika z badania przeprowadzonego w ubiegłym roku przez MSWiA, elektronicznego systemu zarządzania dokumentacją wciąż nie ma jedna czwarta urzędów marszałkowskich i powiatowych. A nawet jeżeli już go wdrożyły, to i tak w 4 na 10 nie oznaczało to wyeliminowania tradycyjnego obiegu papierowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


× dziewięć = 45

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 309 024 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony