Jestes tutaj: Home » SPORT » Andre Agassi – historia

Andre Agassi – historia

Droga na tenisowy szczyt nawet w przypadku tego zawodnika, nie była usłana różami.

Dzieciństwo spędzone na korcie, wyniszczające treningi opracowane przez ojca, notabene ochroniarza w jednym z kasyn Nocnego Miasta; wyjazd w wieku trzynastu lat do Akademii Tenisowej Nicka Bollettieriego, rozpoczęcie profesjonalnej kariery trzy lata później to dopiero początek pasma wyrzeczeń, a chwilę zwątpienia pojawiały się niejednokrotnie.

Wtedy to Andre zrezygnował z nauki i poświęcił się tenisowi. W późniejszych latach Agassi twierdził, że nienawidził grać w tenisa, lecz była to jedyna rzecz, którą naprawdę potrafił robić…

Trafiając do Akademii Nicka Bolletieriego w wieku trzynastu lat, nie sądził zapewne, że pozostanie tu dłużej niż trzy miesiące, rodziny bowiem nie było stać na opłacenie czesnego. Uznano jednak, że ma tak ogromny talent i dlatego pozostał tu na dłużej.

Andre Agassi bez wątpienia był gwiazdą, która trwale zapisała się na kartach historii tenisa. Amerykański tenisista pochodzenia ormiańskiego( pierwotne nazwisko Agassian) połączył sport z promocją jak mało kto przed nim.

Cudowne dziecko Las Vegas, światowej stolicy blefu i tandety, został zawodowcem jako szesnastolatek; już pierwszy sezon zakończył w światowej setce, a rok później zaczęła go prowadzić firma Nike. Twarzą tej firmy był do 2005 roku kiedy to przeszedł na stronę Adidasa. Z samych premii za zwycięstwa zebrał w karierze 30 milionów dolarów, a z reklam kilkanaście razy tyle i wciąż podpisuje nowe kontrakty. Reklamuje zegarki Longines, w których zapewnia, że „Elegancja to podstawa życiowa”, telefony komórkowe, z hasłem „Bierz więcej” oraz ubezpieczycieli.

Jego kariera była ciągłym przechodzeniem przez skrajności – od euforii do zwątpienia, od buntu do pogodzenia z losem.

Wiele razy zmagał się z życiem- miał epizod z narkotykami, spadł w rankingu na odległe miejsce, jednak zawsze wracał na szczyt. Wielu specjalistów od tenisa miało alergie na Agassiego za to, że wszedł z butami w ich szlachetny sport, za to, że jego styl bliższy był nerwowym tikom niż pięknu jakie pokazywał Sampras.

Zarzucano mu przerost formy nad treścią i nieszczerość, gdy jedną ręką posyłał całusy na cztery strony kortu, a drugą wygrażał chłopcom od podawania piłek. Jednak publiczność doceniała wysiłek jaki włożył w rozwój tenisa w świecie i gdy wyszedł na kort centralny Wimbledonu w kilka dni po tym jak ogłosił, iż w nieodległej przyszłości kończy karierę, przywitał go aplauz, jakiego nie słyszano w Londynie od lat. Było tak głośno jakby zmartwychwstał John Lennon.

Wielu specjalistów z dziedziny tenisa twierdzi iż „Pete Sampras najlepiej grał w tenisa, ale to Andre Agassi najbardziej chwytał za serce”.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


3 × siedem =

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 319 897 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony