Jestes tutaj: Home » LITERATURA » Paranormalna mitologia? – recenzja Z Ciemnością Jej Do Twarzy

Paranormalna mitologia? – recenzja Z Ciemnością Jej Do Twarzy

Autor: Kelly Keaton
Wydawnictwo:
Znak
Miejsce wydania:
Kraków
Tytuł oryginalny:
Darkness becomes her
Rok wydania oryginału:
2011
Liczba stron:
264

Wymiary: 144×205 mm
Tłumaczenie:
Anna Gralak
Cena:
29, 90
ISBN-13:
978-83-240-1533-7
Wydanie I, maj 2011

Najdroższa, piękna Ari, jeśli czytasz ten list, to znaczy, że mnie znalazłaś. Miałam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Przepraszam, że Cię porzuciłam. Wiem, że to słabo zabrzmi, ale nie było innego wyjścia. Wkrótce zrozumiesz dlaczego i za to też Cię przepraszam. Zakładam, że dostałaś to pudełko w Rocquemore, więc teraz musisz uciekać. Trzymaj się z dala od Nowego Orleanu i od tych, którzy mogą Cię rozpoznać. Tak bym chciała móc Cię uratować. Serce mi pęka na myśl, że staniesz w obliczu tego, co sama przeżyłam. Bardzo Cię kocham, Ari. I przepraszam. Przepraszam Cię za wszystko. Nie jestem stuknięta. Zaufaj mi. Proszę, córeczko, UCIEKAJ.

Mama

List, który mamy okazję przeczytać wraz z bohaterką powieści – Ari – już na samym początku alarmuje nas, że w życiu dziewczyny właśnie zaczyna się ciężki okres. I faktycznie, nie musimy długo czekać, by się o tym przekonać (Jeśli sądzicie, że za dużo zdradziłam, cytując całość listu, to rozwiewam wasze obawy – możecie go przeczytać także na tyle okładki).

Autorka nas nie zanudza, nie każe przedzierać się przez nieskończone opisy i wyjaśnienia – od razu przechodzi do sedna sprawy. Dlatego i ja zrobię tak samo.

Wszystko zaczyna się od pudełka, w którym Ari odnajduje wspomniany list i kilka innych drobnostek, pozostawionych jej przez matkę, zmarłą już, a wcześniej zamkniętą w szpitalu psychiatrycznym. Później zdarzenie goni zdarzenie, pozwalając nam odsapnąć tylko na kilka chwil, podczas których autorka serwuje nam zwięzłe i przejrzyste opisy urokliwych miejsc bądź spokojniejszych, odprężających umysł scenek. Ari, chcąc rozliczyć się z przeszłością i znaleźć odpowiedzi na związane z nią, dręczące ją pytania, wybiera się do Nowego Orleanu. Miejsce to nie należy do bezpiecznych i jest owiane tajemnicą. To stamtąd pochodzą wszelakie opowieści i legendy o zjawiskach paranormalnych. Dziewczyna nie zważa na ostrzeżenia, ignoruje rozsądek i tym samym pakuje się w niezłe bagno. Kłopoty powitają ją nim zdąży znaleźć się w Nowym Orleanie, lecz nie mam zamiaru ich teraz streszczać, bo raz – nie na tym polega moje zadanie, a dwa – tych niekiedy króciutkich, niepozornych, a jednak ważnych scenek jest naprawdę dużo, a każda z nich dostarcza nam nowych informacji.

Autorkę z pewnością można pochwalić za wyobraźnię i nie chodzi tu tylko o częstotliwość akcji, ale także o bogatą ilość wątków oraz nietuzinkowe pomysły. W książce spotkamy hybrydy, potwory, magów, a także wampiry (tych ostatnich mogła sobie darować, bowiem stanowią do bólu oklepany temat, który mi osobiście dawno już się przejadł). Co jednak najbardziej mnie zaintrygowało to nawiązania do mitologi. Z Ciemnością Jej Do Twarzy to pierwsza współczesna powieść, w której natknęłam się na tak wyraźne powiązania z mitologią grecką. Ten bardzo innowacyjny i oryginalny pomysł jest zdecydowanie największym plusem całej powieści. Autorka bardzo sprawnie wykorzystuje potencjał owej koncepcji, spośród wielu motywów, jakie otwiera przed nią mitologia grecka, dla swojej bohaterki wybiera jeden – najciekawszy i, być może, najbardziej tragiczny.

Właśnie, zatrzymajmy się na dłuższą chwilę przy Ari. Przyznam szczerze, że rzadko zdarza się, bym polubiła główną postać powieści. Przeważnie główni bohaterowie mnie odpychają, a przynajmniej nie potrafią mnie do siebie przekonać. Istnieje jednak kilka wyjątków i Ari zalicza się do nich. Trzeba przyznać, że jak na osobę, która została w młodym wieku osierocona i żyła już z kilkoma rodzinami zastępczymi – przy czym trafiała raczej na takie, które traktowały ją jak dodatkowy balast lub worek treningowy – jest bardzo silna i potrafi sobie poradzić w wielu trudnych sytuacjach. Poznajemy ją w momencie, w którym wreszcie spotyka tych odpowiednich rodziców, traktujących ją z szacunkiem, troszczących się, a jednocześnie nie odcinających jej od przeszłości, pozwalających jej badać swoje korzenie. To dzięki nim uczy się samodzielności, odpowiedzialności, a nawet samoobrony. Dziewczyna nie narzeka na swoje życie, zawsze bierze sprawy w swoje ręce, a jeśli ma jakiś problem, nie zamienia się w udręczone emo. Ari zdaje sobie sprawę z tego, że jest inna, w jakiś sposób wyjątkowa, jednak nie obnosi się z tym, wręcz przeciwnie – ukrywa to, chce być normalna. Los nie pozwoli jej na to, ale i wtedy dziewczyna nie podda się załamaniu nerwowemu, czy rozpaczy. Oczywiście przeżywa chwile słabości, lecz bez nich nie byłaby człowiekiem, poza tym zawsze podnosi się z upadku, niezależnie od tego jak daleko jest dno, którego sięga. Książka kierowana jest głównie do młodzieży, a Ari, dzielnie walcząca z przeciwnościami losu, przedstawia sobą cechy, których powielanie na pewno nie wyrządziłoby nikomu krzywdy.

Idąc dalej wyżej wspomnianym tropem – w powieści, której odbiorcą jest młodzież, nie mogło zabraknąć wątku miłosnego. I nie zabrakło. Chociaż moim zdaniem jest mocno przesadzony. Może to dlatego, że do młodzieży już się nie zaliczam, a może dlatego, że faktycznie tak jest. Pojęcie miłości od pierwszego wejrzenia jest dla mnie czymś absurdalnym. Człowiek, nieważne czy młody, czy stary, nie jest w stanie pokochać innego człowieka pod wpływem jednego spojrzenia, kilku wymienionych zdań, czy paru spotkań. Miłość wymaga pielęgnacji, a często nawet kilku lat do tego, by się w pełni rozwinąć. Oczywiście, bohaterowie książki to osoby młode, nastoletnie, hormony buzują itd. – mimo to, nadal uważam, że absolutne zauroczenie w zaledwie kilka dni, po wymianie paru zdań, jest niemożliwe, a tak się dzieje w powieści pani Kelly Keaton. Nie wątpię jednak, że jest wielu odbiorów, którym spodoba się taki sposób przedstawienia młodzieńczej miłości i z pewnością to do nich kierowana jest ta książka.

Z Ciemnością Jej Do Twarzy pisane jest w pierwszej osobie, co mimo moich uprzedzeń do takiego rodzaju narracji, nie przeszkadzało w czytaniu powieści. Najpewniej działo się tak dlatego, że główna bohaterka przypadła mi do gustu i z chęcią postrzegałam świat jej oczami. Język jest prosty, styl przejrzysty, zdanie za zdaniem chłonie się z czystą przyjemnością. Tłem dla losów Ari jest waśń trwająca między dwoma światami, a sama dziewczyna, jak się później okazuje, ma z wiszącą w powietrzu wojną bardzo dużo wspólnego, więcej niżby chciała.

Podsumowując – książkę polecam jako lekturę, która ma umilić wieczór po ciężkim dniu. Nie wymaga ona zbyt wielkiego skupienia, jest lekka, zajmująca i dostarcza rozrywki. Nie budzi w nas rozmyślań nad sensem istnienia, nie zmusza do zastanawiania się nad aspektami życia. To powieść, która ma bawić i ciekawić, zajmować czas oraz odprężać umysł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


+ 8 = szesnaście

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 319 994 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony