Jestes tutaj: Home » MISZ MASZ » Aktorstwo » Meryl Streep – po prostu aktorka

Meryl Streep – po prostu aktorka

Rola w Żelaznej damie przyniosła Meryl Streep już trzeciego w karierze Oscara. Tym samym aktorka stała się jedyną obok Jacka Nicholsona żyjącą osobą nagrodzoną aż trzema statuetkami Akademii Filmowej w kategoriach aktorskich. Właściwie niewiadomo czy nagrody filmowe, można uznawać za wyznacznik umiejętności aktorskich. Spór ten pewnie nie zostanie rozstrzygnięty, ale trzy Oscary i czternaście nominacji, osiem Złotych Globów i aż osiemnaście nominacji, Złota palma, Dwie nagrody BAFTA i dwanaście nominacji – a wszystko to dla Meryl Streep nie może być przypadkowe.

Jak wyglądała droga na szczyt i na czym polega tajemnica sukcesu? 

Swoją karierę na wielkim ekranie rozpoczęła stosunkowo późno, bo w wieku 28 lat, niewielką rolą w filmie  Julia z 1977 roku. W tym samym roku pojawiła się też w dwóch telewizyjnych produkcjach The deadliest season i Secret service. Na kolejne wielkie propozycje i głośne rolę nie trzeba było długo czekać. Rok później wystąpiła w głównej roli żeńskiej w niezapomnianym Łowcy jeleni Michaela Cimino. Choć – jak wiadomo – to film o mężczyznach, rolą Lindy wahającą się między miłością a obowiązkiem i zobowiązaniem, między Michaelem a Nickiem i występem u boku Roberta de Niro, Christophera Walkena, Johna Savage’a, Johna Cazale’a zapewniła sobie przepustkę do ról w największych światowych produkcjach. Od tej pory Meryl Streep stała się gwiazdą.

W kolejnym roku oprócz roli w filmie Woody’ego Allena Manhattan i nominacji do nagrody BAFTA, przychodzi już rola oscarowa wynosząca Meryl Streep na piedestał. Dramat sądowy Sprawa Kramerów (Kramer vs. Kramer), w którym partnerowała Dustinowi Hoffmanowi przyniósł nagrodę główną parze, włączając ich na stałe do światowej czołówki aktorskiej. Role Teda i Joanny Kramer, skrajnie różne, wywołujące skrajnie różne emocje i dopingowania w walce o syna (jedni kibicowali ojcu, inni z równą siłą – wyrachowanej matce), dowiodły kunsztu aktorskiego głównej pary. W tym momencie, zaledwie dwa lata po rozpoczęciu kariery Meryl Streep, jako gwiazda (ale nie celebrytka) nie musiała już starać się o role.

Po rocznej przerwie Meryl Streep zdecydowała się partnerować Jeremy’emu Ironsowi w Kochanicy Francuza. Film niezwykle ciekawy, bo film-eksperyment, będący dowodem, że aktorka wybiórczo wybierała scenariusze, bawiąc się sztuką aktorską. Film Karela Reisza jest bowiem adaptacją książki Johna Fowlesa o tym samym tytule (1969). Obraz okazuje się być filmem o tworzeniu filmu, a jego bohaterami targają podobne uczucia, co uczucia postaci w które się wcielają. Złoty Glob i jeszcze większe ugruntowanie swej aktorskiej pozycji w filmowym świecie.

Rok 1982 uważano za rok zdominowany przez Meryl Streep i za rok Meryl Streep. Wcieliła się bowiem w główną postać filmu Alana Pakuli Wybór Zofii, uważaną za jej magnus opus. Fakt, że film bardzo „Oscarowy” (tematyka Holocaustu), ale to nic. Nie przyćmiewa to zasług aktorki, która dla roli (o którą ubiegała się m. in. Krystyna Janda) pod okiem Elżbiety Czyżewskiej uczyła się polskiego akcentu oraz podstaw niemieckiego. Tysiące wylanych łez przed ekranami na całym świecie uhonorowano drugim Oscarem.  Od tej pory aktorka zaczęła grywać mniej więcej w jednym filmie na rok, poświęcając się dogłębniej każdej roli.

Kolejny wielki film z Meryl Streep pojawił się na ekranach cztery lata później. Było to Pożegnanie z Afryką Sidney’a Pollacka, w którym partnerowała Robertowi Redfordowi. Film powstał na podstawie kilku wydanych wspomnień o swoim życiu Karen Blixen, w którym Streep wcieliła się w postać samej autorki. Historia romansu duńskiej pisarki, która w Afryce odnalazła nie tylko miłość, ale i samą siebie podbiła serca widzów na całym świecie. W tym momencie Meryl Streep zaczęto już uważać za najlepszą aktorkę świata.

Dalsze lata jej kariery to precyzyjnie dobierane role, choć w filmach, które nie zrobiły większej kariery. Aktorka grała wówczas u boku Jacka Nicholsona (Zgaga, Krzyk w ciemnościach), Gene Hackmana (Pocztówki znad krawędzi). Choć na tym etapie kariery nie przesadzone byłoby stwierdzenie, że to ci wszyscy aktorzy grali u boku Meryl Streep.

Jej popularność i niebywały talent, sprawiły, że sama mogła przebierać w rolach i wybierać je według własnych preferencji. W tym czasie zrezygnowała m. in. z ról w  tak znaczących tytułach jak: Thelma i Louise (1991), Firma (1993), Evita (1996), Czarny łabędź (2010).

Kolejna rola to już zabawa konwencją i gatunkiem, a więc czarna komedia Ze śmiercią jej do twarzy, gdzie partnerowała jej Goldie Hawn, Isabella Rossellini i Bruce Willis.

Na większą uwagę zasługuje jej występ u boku Kevina Bacona w thrillerze przygodowym Dzika rzeka. Jako Gail Hartman musiała przepłynąć pontonem rzekę, chroniąc przy tym dzieci przed terroryzującymi ich zbiegłymi bandytami. W filmie pokazała, że równie dobrze odnajduje się w kinie akcji, co w dramatach. Stworzyła postać silnej kobiety, nieuginającej się przed nie tylko męską ręką, ale i lufą pistoletu. Kreacja zaowocowała nominacją do Złotego Globu, co w przypadku filmów sensacyjnych nie zdarza się często.

Kolejna wielka rola przychodzi rok później – Meryl Streep partneruje Clintowi Eastwoodowi w Co się wydarzyło w Madison County wg powieści Roberta Wallera. Postacią Francesci Johnson odświeżyła gatunek melodramatu, pokazując, że to nie tylko gatunek zarezerwowany dla młodych.

Do najciekawszych ról ostatniej dekady zaliczyć musimy występy w takich filmach jak: Godziny, Diabeł ubiera się u Prady, Mamma  Mia! i rzecz jasna – Żelazna dama. Weźmy na warsztat ten trzeci. Bowiem w Mamma Mii! zawiera się kwintesencja jej stosunku do aktorstwa i roli, jaką ona sama w nim pełni. W jednej ze scen jej przyjaciółki, śpiewając dla niej Dancing queen, wyśpiewują: You are the dancing queen, young and sweet, only seventeen (…). I zdaje się, że Meryl wzięła sobie te słowa do serca. I nie chodzi bynajmniej o podskoki i taniec na scenie (chociaż i to się do tego zalicza). Aktorka udowadnia bowiem, że mimo swojego wieku i – co za tym idzie braku możliwości grania młodych dziewczyn – nie trzeba się zamykać w stereotypowych rolach sędziwych kobiet.  Sztukę aktorską można uprawiać, czując się jak siedemnastolatka. Aktorka dojrzała to niekoniecznie Ellen Burstyn z Requiem dla snu. Idealną przeciwwagą jest właśnie Meryl Streep. W Devil wears Prada stworzyła postać demonicznej i władczej kreatorki mody; w Mamma Mia! – dzięki bardzo pozytywnej kreacji zagubionej kobiety, do której w przeddzień ślubu jej córki przyjeżdżają dawni kochankowie, pokazała z innej strony gatunek jakim jest musical; w Żelaznej damie królowa aktorek nie tylko wcieliła się w postać premier Margaret Thatcher, ale też udźwignęła brzemię stworzenia roli kobiety silnej, niezależnej, całkowicie samowystarczalnej i odpowiedzialnej, tak, że sam widz czuje się przez nią zdominowany i momentami – przytłoczony.

Na czym polega tajemnica jej sukcesu? Zdaje się, że po prostu na aktorstwie i podejściu do niego. Meryl Streep nie jest typową celebrytką – bez większych skandali, jeden i ten sam mąż od 1978 roku. Jest po prostu dobrą aktorką i taką chce pozostać. Pokazuje, że istota aktorstwa to nie liczba rozkładówek z własną podobizną i kanoniczna uroda, a umiejętności i zapał. Obdarzona niepospolitą urodą, starannie wybiera role. Decyduje się na takie, które mogą ją samą rozwinąć, dodać nowych doświadczeń. Nie raz udowodniła, że odnajduje się w każdym praktycznie gatunku, a (jej) aktorstwo ma to do siebie, że przełamuje granice wieku, stereotypów i zaszufladkowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


9 × = sześćdziesiąt trzy

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 318 349 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony