Jestes tutaj: Home » MUZYKA » Powrót Apollo 440

Powrót Apollo 440

Pamiętacie jeszcze takie hity jak „Ain’t Talkin’ ‚Bout Dub” czy „Lost In Space” mowa oczywiście  o kawałkach Apollo 440. To jeden z najbardziej konsekwentnych zespołów, znany ze swojego udziału w ścieżkach dźwiękowych serialu „Rodzina Soprano” czy filmu „Zagubieni w kosmosie”, a przede wszystkim z szerokiej rozpiętości klimatów: od zastrzyków adrenaliny po wyciszający relaks.

Kapela powstała w 1990 roku, a ich niezwykle płodna działalność obejmowała komponowanie, nagrywanie i produkcję własnych albumów, były bogate trasy koncertowe oraz remiksy, które podpisywali jako Apollo 440 lub Stealth Sonic Orchestra, była także działalność związana z muzyką filmową i spoty reklamowe z ich muzyką w tle. Zadebiutowali w 1994 roku krążkiem „Millenium Fever”, a ich kariera nabrała szybkiego rozpędu i rozgłosu. Przez późniejsze lata trzymali formę i ugruntowali swoją pozycję na rynku, kolejne wydawane płyty zdobywały uznanie publiczności w Europie, ale i na świecie. Klimaty klubowe trafiały do odbiorców tak zwanej muzyki środka, fanów hip-hopu, alternaty, czy sympatyków niszowych klimatów. W 2003 roku wydali ostatnią płytę zatytułowaną „Dude Descending A Staircase”. Chyba już nikt nie spodziewał się ich powrotu, a jednak po dziesięciu latach przerwy zdecydowali się na nowo odkurzyć stare akordy i brzmienia, być może już po raz ostatni. Czy zrobili to dla swoich wiernych fanów, czy po to aby usłyszało ich także młodsze pokolenie – chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi, być może potrzeba stworzenia czegoś świeżego była tak silna, że musieli ją uzewnętrznić. Czego można się spodziewać po „The Future’s What It Used To Be” starzy słuchacze mogą się poczuć zawiedzeni i rozczarowani, na nowej płycie zdecydowanie brakuje utworów na miarę dawnych hitów  i klimatów sprzed dwóch dekad. Owszem jest rytmicznie, bitowo, pojawia się modny komercyjny dubstep, słyszymy oryginalne siarczyste riffy metalowych gitar, wprawnym uchem złowimy także pasaże syntezatorów czy szybkostrzelne rymy, ale to nie rodzime angielskie klimaty. To prymitywne brzmienia rodem z Antypodów czy Ameryki. Nie zachęcają także rockowe brzmienia czy stylizowane na bardziej bluesowe, niż w rzeczywistości ballady. Wymodelowane na podniosłe hymny kompozycje innych wykonawców przy wykorzystaniu elektronicznych „zabawek”, wprawiają otoczenie nie tyle w osłupienie co w perwersyjny śmiech. Gdzie podział się ich rebeliancki rave czy zawadiacki jungle, gdzie to pionierskie łączenie rocka z elektroniką. Czy po latach pozostaje już tylko tandeta, komercja   i wszechobecny kicz?

Tym razem Apollo 440 nie zachwycają, ale w ogólnym podsumowaniu nie wypadają także najgorzej. Jest dość tanecznie, pojawia się chwytliwa wokaliza, a nagrania są rytmiczne, więc dobrze wpadają w ucho, być może dla młodszej grupy odbiorców okażą się ciekawym kąskiem i odnajdą w nich nowoczesny, oryginalny klimat. Na uwagę zasługują takie utwory jak „Smoke & Mirros” słychać tu, te cudowne archaiczne akordy brzęczących klawiszy i wyjątkową energetyczną moc, które przypominają wczesne dokonania The Prodigy. Dobrze się słucha nagrań „Stay Frosty” czy „Odessa Dubstep” to takie klimaty modnego kiedyś Pendulum. Przyzwoicie wypada „A Deeper Dub” czy tytułowy „The Future’s What It Used To Be”. Jednak to nie na to liczyli wierni fani, czekając na ich powrót. Muzyczni weterani sceny chcący na siłę się odmłodzić zamiast trzymać dawną klasę i monumentalny bit, z którego zasłynęli, to nie ta droga i nie ten kierunek. Pozostaje jednak wierzyć, że chłopaki jeszcze przebudzą się z zimowego snu, dadzą czadu i pokażą, że stać ich na wiele więcej, niż tylko mocne 5 na 10.

Posłuchajmy, więc nieprzemijającego „Ain’t Talkin’ ‚Bout Dub” i wybaczmy im ten nieudany powrót.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


jeden + = 10

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 319 992 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony