Jestes tutaj: Home » WYDARZENIA » Świat » Pro Publico Bono

Pro Publico Bono

Dzisiaj zagłębimy się trochę w sprawy polityczne naszych zachodnich sąsiadów. Otóż 17 lutego 2012 roku do dymisji podał się Prezydent Republiki Niemiec, Christian Wulff. Jest to dosyć wyjątkowy przypadek, rzadko widywany we współczesnym świecie (przynajmniej świecie kultury zachodniej), gdy publikacje mediów bezpośrednio przyczyniły się do znaczących zmian we władzach państwowych. Na początek jednak szybkie spojrzenie na sylwetkę p. Wulffa.

Z wykształcenia prawnik, swoją karierę polityczną zaczął w latach .70 XX w. w Unii Chrześcijańsko – Demokratycznej (CDU). Przez całą karierę związany był właśnie z tą partią i to z jej ramienia został Prezydentem Republiki Niemiec (CDU jest obecnie partią rządzącą w Niemczech). Cały czas też związany był z Dolną Saksonią, gdzie pełnił różne funkcję publiczne m.in. piastował urząd premiera tego Landu. Jak się później okazało, naruszenie prawa właśnie tego regionu, pozbawiło go urzędu prezydenta i prawdopodobnie poważnie wyhamuje jego karierę polityczną. Kłopoty przyszłego prezydenta zaczęły się już w grudniu 2009 roku, gdy udając się wraz z rodziną na święta do wieloletniego przyjaciela przebywającego w USA, przedsiębiorcy Egona Geerkensa, przyjął darmową zamianę biletów ekonomicznych na klasę biznes. Było to naruszenie dolnosaksońskiej ustawy o ministrach, prokuratura wszczęła postępowanie, które jednak z czasem zostało umorzone z powodu niepotwierdzenia faktu naruszenia przepisów karnych. Mimo iż wymiar sprawiedliwości nie uznał winy Wulffa, sam zainteresowany odczuł moc jaką mają media, zwłaszcza gazety bulwarowe. I nie miało to być jego ostatnie spotkanie z tabloidami. Jak to w polityce bywa, sprawa szybko popadła w zapomnienie i kuriozalnie premier Dolnej Saksonii stał się ulubieńcem bulwarówek. Wielu komentatorów uważa, że to właśnie przychylność mediów zapewniła mu urząd prezydencki, który przejął w roku 2010 po rezygnacji Horsta Kohlera (który nomen omen też podał się do dymisji z powodu niefortunnej wypowiedzi).

Jednak gdy w grudniu 2011 roku na jaw wyszła pożyczka, którą para prezydencka dostała od wcześniej wspomnianego przyjaciela rodziny, media znów wykonały obrót o 180 stopni i zaczęła się agresywna nagonka na urzędującego prezydenta, głównie za sprawa Bild’a. Pożyczka była oprocentowana, więc nie podlegała definicji darowizny (odbieranej jako korupcja), to zamieszanie, oraz wiele niejasności wokół czeku który wystawiono na Wulff’a, stanowiły świetną pożywkę dla prasy bulwarowej.

Prawdopodobnie zmęczony i sfrustrowany sytuacją prezydent popełniał błąd za błędem, m.in. starając się wstrzymać publikację artykułu w Bildzie oraz grożąc redaktorowi sądem. Bardzo rzadko zdarza się, aby politykowi, czy chociażby zwykłemu celebrycie udało się wygrać wojnę z mediami, zwłaszcza takiej kategorii, toteż podobny los podzielił ten jakże doświadczony polityk. Nie pomógł również wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu, aby umożliwić zbadanie sprawy, wystosowany w trakcie medialnej burzy.

Po stosunkowo krótkiej, aczkolwiek  intensywnej kampanii medialnej krytyki, po półtorarocznej prezydenturze podjął decyzję o dymisji. Jego ostatnia wypowiedź na stanowisku Prezydenta Republiki Niemiec brzmiała: – „Nasz kraj, Republika Federalna Niemiec, potrzebuje prezydenta, który bez ograniczeń może poświęcić się narodowym i międzynarodowym wyzwaniom, prezydenta, który cieszy się zaufaniem szerokiej większości obywateli. Z tej przyczyny nie jestem już w stanie reprezentować kraju.”

Teraz pojawia się pytanie, czy słowa i rozgoryczenie prezydenta są szczere, co znaczyłoby, że wykazał się dużym honorem i szacunkiem, czy też po prostu chciał uniknąć dalszego rozgrzebywania sprawy i się wycofał. Zważywszy na fakt, że sam pozbawił się immunitetu, możemy założyć, że naprawdę ma czyste sumienie, a swoje stanowisko poświęcił rzeczywiście dla dobra kraju. Przekonamy się jednak o tym dopiero jak prokuratura zakończy śledztwo, tymczasem dużym szacunkiem powinniśmy obdarzyć p. Christiana Wulffa, który był w stanie przełożyć dobro kraju nad swoje prywatne. Obyśmy kiedyś doczekali się takich standardów w polskiej polityce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


6 + pięć =

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 320 010 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony