Jestes tutaj: Home » MISZ MASZ » Kącik młodego dziennikarza » Religia a psychologia

Religia a psychologia

Propozycje zmiany porządku społecznego i gospodarczego towarzyszyły ludzkości w zasadzie od zawsze, w historii pojawiały się i znikały różnorakie doktryny polityczne  najczęściej o utopijnym charakterze. Kluczem do rozwiązania wszelkich problemów dnia codziennego zawsze miała być sanacja stosunków ekonomicznych , a co za tym idzie również i relacji międzyludzkich. Doktryną która szczególnie mocno wpłynęła na rozwój dzisiejszego świata był socjalizm. Uspołecznienie środków produkcji miało również przynieść zmianę relacji seksualnych między kobietą a mężczyzną.

Dotychczasowe relacje płciowe uwarunkowane są przede wszystkim  relacjami jakie zachodzą w gospodarce. Mieszczańska kultura przełomu XIX i XX w jest dzieckiem kapitalizmu. Ów porządek zbudowany jest na odwróceniu uwagi od celów seksualnych i zwróceniu na osiągnięciu innych celów , które wyrosły przed ludzkością  w trakcie rozwoju kultury. Aby go zbudować trzeba było wielu ofiar i właściwie każdego dnia ponoszone są codziennie nowe.  Każda jednostka przechodzi w swoim życiu proces w trakcie którego seksualność przechodzi rozwój od formy rozproszonej – u dziecka do dojrzałej i ostatecznej formy człowieka dojrzałego.  W tym celu jednostka buduje w swoim w swojej psychice zaporę która pozwala jej kontrolować swoją seksualność. Nie każdy oczywiście wychodzi z tego procesu zupełnie bez szwanku, są takie jednostki które w skutek odniesionych ran popadają w neurozę. Jednak nawet zupełnie zdrowy człowiek nie jest zupełnie pozbawiony psychicznych blizn i ran jakie wycisnęło na nim życie. [1] Nawet gdy seksualność staje się źródłem największego szczęścia zawsze gdzieś zostaje niedosyt , gdyż jest zarówno dawaniem jak i braniem, uszczęśliwia i wtrąca w rozpacz.

Reformatorzy społeczni również nie mogli o niej zapomnieć , gdyż większość z nich była neurotykami. Przykładem  takim mogą być pisma Fouriera , który cierpiał na neurozy spowodowane nieuporządkowanym życiem seksualnym.  To , że jego książki uzyskały niezwykłą popularność wynika właśnie z fanatycznego przedstawienia przyszłych rozkoszy miłosnych w nowym ustroju.

Tak jak utopizm przedstawia swój ideał przyszłości jako odbudowę złotego wieku , który ludzkość straciła z własnej winy , tak też domaga się powrotu do stanu pierwotnego, który dawał szczęście także w życiu płciowym.

W starożytności poeci chwalą wspaniałe czasy wolnej miłości , podobnie jak wychwalają saturniańskie czasy braku własności prywatnej. Kolektywizm typu marksistowskiego podobnie jak utopiści z poprzednich epok usprawiedliwia zniesienie własności poprzez wskazanie , że nie było jej na początku dziejów , tak samo stara się zwalczać małżeństwo poprzez udowodnienia jej historycznego pochodzenia. Dla marksistów różnej maści w tym również tych europejskich historia ma dostarczyć materiału propagandowego do wykazania, iż instytucja ta jest przeżytkiem.

Badania etnograficzne i prehistoryczne zebrały bogaty materiał na temat oceny stosunków historii stosunków seksualnych , a współczesna psychoanaliza stworzyła podstawy dla naukowej teorii życia społecznego.

To co dziś można powiedzieć na temat egzogamii i endogamii , promistukuityzmu, a zwłaszcza matriarchacie i patriarchacie nie odpowiada temu by dać wystarczająca podstawę do wyrażania radykalnych i utopijnych hipotez na temat wieków przeszłych. Widomo jednak , że początkowo warunkowane były prawem silniejszego, tzn również w relacjach między kobietą a mężczyzną panowało prawo przemocy.

Stosunki rodzinne pod panowaniem przemocy charakteryzują się nieograniczoną władzą mężczyzny.  Element który czyni samca stroną agresywną , zostaje tu oczywiście wyostrzony, mężczyzna bierze kobietę w posiadanie tak jak posiada pozostałą cześć żywego inwentarza w swym domowym gospodarstwie. Kobieta w ten sposób staje się całkowicie rzeczą.

Zostaje mężczyźnie podarowana, sprzedana , jest bezwolna , krótko mówiąc jest w domu traktowana jak niewolnica.  Mężczyzna decyduje o jej życiu , gdy umiera jest mu składana do grobu wraz z innymi dobrami.[2] Taki stan rzeczy przedstawiają nam źródła historyczne wszystkich znanych dotąd nauce narodów. Historycy starają się w sposób oczywisty osłabić te fakty w przedstawiając tak dzieje własnego narodu by  usunąć lub pomijając takie praktyki z życia codziennego własnych przodków. Argumentacja ta nie wpłynęła jednak na ogólną interpretacje dziejów gdyż baza źródłowa która w głównej mierze są kodeksy i prawa pochodzące z tamtych czasów są wystarczającym materiałem źródłowym potwierdzającym tego typu działania.

Pojęcie jakie o stosunkach między kobietą a mężczyzną mają wspomniane kodeksy nie jest wynikiem teoretycznych spekulacji czy naukowych fantazji , ale wywodzi się z życia i oddaje dokładnie to co o małżeństwie i współżyciu myśleli starożytni mężczyźni i kobiety dawnych czasów. Rzymianka jak i Germanka znajdowały się pod opieką i władzą swych mężów całkowicie odpowiadało ich poczuciu postrzegania rzeczywistości. System opierał się na stosowaniu przemocy tak w życiu politycznym jak i społecznym , a kobieta była częścią tego układu stosunków , nie może więc dziwić fakt , że to ona służyła mężczyźnie a nie odwrotnie.

Zasada przemocy uznaje tylko mężczyzn , tylko oni mogą się nią posługiwać i tylko oni mają prawa i roszczenia. Kobieta jest tu tylko obiektem seksualnym. Istnieją kobiety które mają nad sobą swego pana czy chlebodawcę czy wreszcie męża. Nawet ladacznice nie są wolne gdyż należą do tego kto posiada dom publiczny. To z nim a nie z klientem zawiera ona umowę. Prawo wyboru nie przysługuje więc kobiecie , to mężczyzna dokonuje wyboru kobiety która go poślubi.  Kochać go jest jej obowiązkiem , a nawet zasługą ; podnosi radość jaka przypada mężczyźnie z małżeństwa, jednak jest to bez znaczenia z samego faktu prawnego zawarcia tego związku.

Mężczyzna w tym systemie prawnym ma wiec całkowitą władzę nad kobietą , może się z nią rozstać oddalając ja i poślubić nową , kobieta zaś nie ma takiego prawa. W ten sposób w systemie panowania przemocy zwycięża męska pozycja władcza. Władza męża nad swoją żoną ma nawet w tym stanie stosunków społecznych swe granice.

Prawne uprzywilejowanie mężczyzny sprawia , że może dojść do konfliktu między kobietą a jej prawnym opiekunem. Mężczyzna więc w własnym interesie musi zrezygnować z części przyznanych przez stosunki prawne przywilejów i musi ograniczyć swą władzę na rzecz kobiety. Mężczyzna pragnąc zaspokojenia seksualnego rezygnuje z przemocy i ulega zachowaniom  kobiety po to by relacja ta nabrała charakteru wzajemnego. Mężczyzna który zaciągnął do łóżka niewolnicę , albo kupiec który nabył  córkę od ojca dziewczyny zmuszeni są do starania się o to czego nie osiągną poprzez gwałt zadawany kobiecie. Mężczyzna który na zewnątrz wydaje się nieograniczony w swym stosunku władczym wobec kobiet w domu nie jest już taki mocny. ; musi część swej władzy oddać kobiecie jeśli nawet trwożnie ukrywa to przed światem.

Do tego dochodzi jeszcze jeden czynnik , im bardziej jednostka zmuszona jest do narzucania codzienności przymusu i moralnych hamulców swym popędom przez zasadę przemocy . która czyni kobiety własnością i w ten sposób utrudnia kontakty seksualne, tym bardziej akt seksualny jest nieprzeciętnym wysiłkiem psychicznym który udaje się tylko przy zastosowaniu specjalnych środków zaradczych.

Akt seksualny wymaga tedy specjalnego nowego podejścia o charakterze psychologicznym; to miłość która nieznana jest człowiekowi prehistorycznemu i człowiekowi kierującemu się w życiu zasadą przemocy, który bezwolnie wykorzystuje każdą sytuację do zaspokojenia swoich potrzeb. Charakterystyczna cecha miłości – czyli przewartościowanie obiektu seksualnego jest nie do pogodzenia z pozycją którą zajmuje kobieta w systemie przemocy. Zasada przemocy czyni kobietę poniżoną , zaś miłość każe widzieć w niej królową.

Z tego przeciwieństwa wyłania się pierwszy konflikt w dziejach mający miejsce w walce między płciami. Małżeństwo i miłość stoją naprzeciw siebie. Formy tejże sprzeczności bywają różne , jednak jej istota pozostaje taka sama. Miłość przepełnia odczuwalnie myślenie kobiet i mężczyzn, nadając bytowi sens i urok , jednak na razie ma to mało wspólnego w relacjach między małżonkami. Prowadzi to oczywiście do poważnych konfliktów jakie znane są nam z historii literatury. Poezje średniowieczne bardzo często obfitują w sytuacje gdzie główni bohaterowie złączeni miłością muszą pozostać rozdzieleni i żyć w związkach z ludźmi których nie kochają.  Z dokumentów jednak które przetrwały do naszych czasów wiemy , że stosunki takie były wynikiem kultury jaka ukształtowała się pod naciskiem rozwoju gospodarczego danych czasów. Rycerz czy grecki kupiec z czasów antycznych stoi między żoną a damą serca , grek zaś między eromenosem a swą ślubną. Żaden z nich jednak nie odczuwał żadnego związku między posiadaniem żony i dzieci a miłością , którą świadczył kochance. Średniowieczny trubadur ani jego żona nie widzieli rozdźwięku między darzeniem miłością damy serca a obowiązkiem opieki nad żoną. Miłość do innej kobiety jeśli się pojawiała nie łamała jednak praw męża do swej żony.

Mężczyzna miał prawo wyłączności w stosunku do swej oblubienicy i nikt nie miał prawa się do tego wtrącać. Jest to myślenie wypływające całkowicie z zasady panowania przemocy, miłość bowiem rozbudza konflikt tylko ze strony męskiej zazdrości.

Dalekim echem tego typu stosunków jest inne rozumienie zdrady mężczyzny a inne kobiety. Życie miłosne w tych warunkach pozbawione jest możliwości owocnego rozwoju. Wyklęte z domowego ogniska szuka sobie wszelkich zakątków gdzie może rozwijać się w dziwaczny i perwersyjny sposób. W ostateczny sposób na  przemiany relacji między kobietą a mężczyzną wpływ miały przede wszystkim zmiany w gospodarcze.

Pierwotna naturalna czystość stosunków została zakłócona przez interwencję czynników gospodarczych , tego typu sposób rozpatrywania i badania problemu typowy jest dla wszelkiej maści socjalistów i utopistów chcących powrotu do rajskiego ogrodu. W prehistorii ludzie mieli uprawiać miłość i seks zupełnie swobodnie i dopiero kapitalizm miał przynieść całkowite załamanie tego stanu rzeczy. Najnowsze badania historyczne przyniosły całkowite zaprzeczenie tych twierdzeń i wprowadziły nowe wyobrażenie o życiu seksualnym ludów pierwotnych. Chcąc naukowo rozpatrywać relacje małżeństwa i gospodarki nie wolno podchodzić do zagadnienia nie poznając faktów i ograniczając się do oceny materiału historycznego z punktu widzenia cnotliwości. Ocena etyczna leży całkowicie poza sfera działalności gospodarki i rozpatrywanego tutaj problemu. Należy tylko przypomnieć , że współczesny ideał stosunków między płciami jakie istniały w dawnych rzekomo chwalebnych czasach jest całkowicie różny od dzisiejszego. Ten współczesny ideał musiał jednak powstać w dość długim czasie i właściwie stale był rozwijany o nowe elementy. W czasach panowania zasady przemocy wszędzie w zasadzie istniało wielożeństwo. Każdy mężczyzna posiadał tyle kobiet ile potrafił obronić. Kobiety są majątkiem którego zawsze  lepiej jest mieć więcej niż mniej. Mężczyzna dąży do posiadania większej ilości kobiet tak samo jak dba o powiększenie liczebności stada krów czy owiec. Wymaga od kobiety wierności i jest jedynym który może  rozporządzać jej pracą i ciałem, ale sam nie czuje się wobec niej przywiązany w jakikolwiek sposób. Męska wierność wymaga bowiem monogamii. Tam gdzie nad mężem stoi jego pan , także i on ma prawo do rozporządzania jego kobietami. Słynne prawo pierwszej nocy było właśnie ostatnim echem tych stosunków, które ostatni swój wydźwięk znalazły w relacjach między teściem a synową w rodzinie klanowej. Wielożeństwo nie zostało więc zniesione przez reformatorów moralnych.

To nie religia wystąpiła jako pierwsza przeciwko niemu; przez stulecia chrześcijaństwo nie stawiało granic wielożeństwu barbarzyńskich władców, Karol Wielki utrzymywał np. wiele konkubin i było to uważane za całkiem normalną praktykę. Z racji swej natury poligamia nigdy nie była instytucją z której mógłby korzystać biedny chłop lub rzemieślnik. Poligamia była zawsze instytucją dla elit , jednak i dla nich zaczęły się problemy wówczas gdy kobieta wnosiła do domu męża bogate wiano, a co za tym idzie większe uprawnienia względem jego używania. Monogamię wymogła kobieta z bogatego domu, a także jej krewni , jest ona bezpośrednim skutkiem wtargnięcia do rodziny kapitalistycznego sposobu prowadzenia rachunków własnościowych. Ostre postawienie granicy między legalnym i nielegalnym związkiem i potomstwem i uznanie stosunków małżeńskich za wzajemną umowę, następuje w celu zapewnienia prawno- majątkowej ochrony kobiet i jej dzieci.

Upadek panowania mężczyzny i uczynienie z kobiety równoprawnego podmiotu w stosunkach wzajemnych  następuje poprzez wprowadzenie do prawa małżeńskiego idei umowy. Małżeństwo zmienia z stosunku opartego na przemocy w relacje w której obie strony posiadają takie same prawa i obowiązki. Oczywiście nie doszło do tego w sposób gwałtowny ale w wyniku ewolucji światopoglądowej i gospodarczej. Małżeństwo rozwinęło się dzięki rozwojowi małżeńskiego prawa majątkowego. Pozycja kobiety tym bardziej się podniosła , im bardziej zasada panowania przemocy była usuwana z życia społecznego.  Kobietę spod władzy mężczyzny wyswobodziła zdolność prawna względem tego co wniosła do majątku swego męża. I tak małżeństwo które znamy jest całkowicie wynikiem wcielania idei w życie ludzkie. Wszelkie idealne wyobrażenia na temat małżeństwa wyrosły właśnie z tego poglądu. Z tego też powodu wynikają jasno postulaty by małżeństwo łączyło zarówno kobietę jak i mężczyznę w związku monogamicznym. Małżeństwo w dzisiejszym tego słowa znaczeniu to dobrowolny stosunek dwojga ludzi nieprzymuszanych przez nikogo do zawarcia umowy o charakterze cywilno- prawnym.

Nowe udogodnienia prawne przydały kobiecie godności, dawniej bowiem jak zresztą już wspomniano nie istniała instytucja rozwodu. Chwalący dawne porządki socjaliści etyczni czy też marksiści nie rozumieją istotnej różnicy między instytucją rozwodu a oddaleniem żony. Prawo oddalenia w czasach biblijnych posiadał tylko mężczyzna i miał on władzę wypędzenia swojej żony z domu bez podania szczególnego powodu.

Rozwód zaś jest aktem woli w którym na równych prawach biorą udział obie strony sporu , tak mężczyzna jak i kobieta. Gdy na czele bojowników w walce przeciw rozwodom maszeruje kościół , warto przypomnieć , że wypracowanie modelu małżeństwa monogamicznego nie jest wynikiem działania władz kościelnych ale procesów gospodarczych. Stosunki kapitalistyczne jakie panują obecnie w rodzinie są jednak celem ataków nie tylko ze strony konserwatystów ale i tzw. postępowców z lewicy marksistowskiej i europejskiej. W tym modelu gdzie środki produkcji podlegają uspołecznieniu mamy do czynienia z dyktaturą polityczną , gdyż jest to konsekwencja planowania gospodarczego. Rząd decydując się na nacjonalizację przemysłu musi dążyć również do przemian w życiu społecznym. Zasadniczym więc postulatem socjalistów obok państwowej własności wszystkich środków i czynników produkcji jest także uspołecznienie rodziny. W marksistowskim raju, typ rodziny kapitalistycznej przestaje istnieć , gdyż zostaje wprowadzona wolna miłość, nie ma stałych związków między kobietą a mężczyzną. Relacje seksualne nie opierają się na zależności kapitałowej lecz jedynie są instynktowne. Kobiety dowolnie mogą dobierać sobie partnerów , ten sam proces dotyczy również i mężczyzn , dzieci zaś wychowywane są przez państwowe placówki wychowawcze. Podobnie istnieje zagrożenie w ingerencję życia rodzinnego ze strony moralistów z kręgów kościelnych. W przeciwieństwie do marksistów opowiadają się za potępieniem popędu seksualnego , zmysłowość jest grzechem, a pożądanie prezentem diabła. Popularny pogląd jakoby grzech ciążący na kontaktach seksualnych był godny potępienia , a jednocześnie uważający obowiązkowe spełnienie debitum coniugale w celu uzyskania potomstwa za działanie obyczajne w rzeczywistości jest marną sofistyką.

W istocie jeszcze nigdy nie było tak , by dzieci rodziły się ze względu na zapotrzebowanie państwa na nowych rekrutów. W istocie bowiem nic nie zatruło bardziej współczesnej etyki niż pogląd na to że podniecenie i relacje z tego tytułu wynikające jest konsekwentnie czymś dobrym lub złym . Granica jest w istocie niewyraźna co sprawia , że relacje między ludzkie w tej sferze podlegają również negatywnym konsekwencjom.

[1]  S. Freud , Drei Abhandlungen zur Sexualtheorie, Wien 1945, s . 38

[2] E. Westermarck, Geschichte der menlichen Ehe, Berlin 1992, s. 112.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


cztery + 2 =

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 296 493 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

© 2012 Coolturalni24.pl - Lepsza strona kultury

Przejdź na górę strony